sobota, 14 kwietnia 2018

Komu tak naprawdę dajesz swój czas?

Ostatnie osiem miesięcy życia poświęciłam na eksperyment. Duży i poważny eksperyment, dodajmy. Zmienił moje podejście do pracy, życia, dzieci i siebie też.

Tak, to ten dawno obiecany tekst. Długo trwało, zanim powstał - trudno mi się o tym pisze. Dlaczego? Bo moje założenia legły w gruzach, i choć to był tylko eksperyment, wciąż mam na jezyku lekki smak porażki.

piątek, 9 lutego 2018

Jak budować dobre małżeństwo? Zdradzam cztery sprawdzone sposoby!

W poniedziałek zabrał mnie na mikołajki do knajpy fotograficznej. Przytulił pierwszy raz.
We wtorek czekał po zajęciach, nagle wynurzył się zza rogu z różą. Nie pytał, czy zostanę jego dziewczyną. Nie musiał.
W środę, w jasnym kącie pod oknem uczelnianej oficyny rysowaliśmy obrazki na moich notatkach do kolokwium z psychologii i powiedziałam mu, że nie pójdę z nim do łóżka aż do ślubu.

poniedziałek, 25 grudnia 2017

Nieplanowane

Kiedy poszłam z Piotrem na pierwsze USG, leżałam na kozetce i czekałam, aż pani doktor puści mi bicie małego serduszka, pędzącego jak pospieszny pociąg.
Ale serduszka nie było słychać.

piątek, 27 października 2017

Po trzecie

Pojechałam wczoraj do Nowego Sącza na konferencję. Z Piotrem, bo jest niezostawialny. Całe trzy godziny spędziłam na... korytarzu, bo podczas konferencji było też robione nagranie. I dziecko, które mówi "bababa" - w nagraniu przeszkadza. Sala do nagrań - wyciszona, podwójne drzwi. Na korytarzu nie było słychać nic. Zupełnie nic.

piątek, 23 czerwca 2017

Kochaj go. Bardzo. Tekst dla matek na Dzień Ojca

No więc dzisiaj, jak co roku, mamy Dzień Ojca.
I jak co roku chodzi mi po głowie taka jedna myśl: że ojciec ma tak, jak matka - tylko jeszcze gorzej. I w tym roku postanowiłam ją wreszcie zamienić na tekst.

wtorek, 13 czerwca 2017

Ksiądz

Po Światowych Dniach Młodzieży przybyło mi znajomych.
Tak się jakoś złożyło, że głównie - księży.

środa, 24 maja 2017

O czym kłamię najczęściej

- No, to jak ci jest z trójką? - pytają mnie co trochę.
Albo jeszcze gorzej: - Co u ciebie?
Zawsze się wtedy zastanawiam, jak bardzo nakłamać. Ale nie myślę długo. Uśmiecham się po prostu i mówię to, co chcą usłyszeć: "Dobrze, dziękuję".

Bo kiedy z rozpędu powiem, jak jest naprawdę...