piątek, 22 czerwca 2018

Matka na Instagramie i zabawa na wakacje

Co planujecie na lato?
Bo ja chcę odpocząć. Zainspirować się. Popatrzeć innym spojrzeniem na to, co dookoła. Znaleźć piękno w codzienności. To właśnie zamierzam przez całe lato robić w realu... i na Instagramie. 

czwartek, 14 czerwca 2018

Jaki mam sposób na frustrację i zniechęcenie?

Wiesz, że świat będzie nieustannie robił zamach na nasz optymizm?
Na rodzicielski optymizm. I na radość. Bo radość jest bronią na złe momenty.

niedziela, 3 czerwca 2018

Matka na niedzielę. Niekonsekwentnie

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że wróci na pokład Matka na niedzielę.
O powodach opowiem potem. Różnica nastąpi taka, że na warsztat będziemy brać Ewangelię z dnia.
No, to ruszamy.

sobota, 14 kwietnia 2018

Komu tak naprawdę dajesz swój czas?

Ostatnie osiem miesięcy życia poświęciłam na eksperyment. Duży i poważny eksperyment, dodajmy. Zmienił moje podejście do pracy, życia, dzieci i siebie też.

Tak, to ten dawno obiecany tekst. Długo trwało, zanim powstał - trudno mi się o tym pisze. Dlaczego? Bo moje założenia legły w gruzach, i choć to był tylko eksperyment, wciąż mam na jezyku lekki smak porażki.

piątek, 9 lutego 2018

Jak budować dobre małżeństwo? Zdradzam cztery sprawdzone sposoby!

W poniedziałek zabrał mnie na mikołajki do knajpy fotograficznej. Przytulił pierwszy raz.
We wtorek czekał po zajęciach, nagle wynurzył się zza rogu z różą. Nie pytał, czy zostanę jego dziewczyną. Nie musiał.
W środę, w jasnym kącie pod oknem uczelnianej oficyny rysowaliśmy obrazki na moich notatkach do kolokwium z psychologii i powiedziałam mu, że nie pójdę z nim do łóżka aż do ślubu.

poniedziałek, 1 stycznia 2018

Żegnaj, stary roku [zdjęcia]


Wyjątkowo, zamiast pisać - pokażę Wam nasz rok na zdjęciach.
I naprawdę nie było łatwo wybrać po jednym z każdego miesiąca.
Te, na których jestem, pstrykał ojciec dzieciom.

poniedziałek, 25 grudnia 2017

Nieplanowane

Kiedy poszłam z Piotrem na pierwsze USG, leżałam na kozetce i czekałam, aż pani doktor puści mi bicie małego serduszka, pędzącego jak pospieszny pociąg.
Ale serduszka nie było słychać.