Od kiedy zostałam matką i kurą domową, pardon, home managerem, bardzo wiele wydarzyło się w sferze relacji. Zmieniło. Wyjaśniło. Okazało. Tylko czasami trochę boli, ale najwyraźniej po to, żeby było lepiej. Bo macierzyństwo zmienia. To wiedzą wszyscy. Tyle, że nie wszyscy wiedzą, że zmienia kalendarz w sałatkę, i to wcale nie owocową. Więc kiedy pojawiła się Joasia, moi znajomi nagle a niespodziewanie podzielili się na kilka grup.
sobota, 18 października 2014
czwartek, 15 maja 2014
Realia, czyli dlaczego bezdzietni nie rozumieją dzieciatych
- Teraz już wiem, co to znaczy, że jak nie masz dzieci, to w ogóle tego nie rozumiesz!
Bo nie rozumiesz. I to nie tekst przeciwko bezdzietnym. Raczej właśnie dla nich.
poniedziałek, 14 kwietnia 2014
Ojciec daje radę
Wypełniałam kiedyś pewien kwestionariusz dotyczący rodzicielstwa. Jedno z pytań brzmiało: ile godzin dziennie rodzic spędza z dzieckiem? Do wyboru było wiele odpowiedzi. Pierwsza z nich: mniej niż dwie godziny.
środa, 15 stycznia 2014
Rodzicielskie prawa Murphy'ego
Dygresja.
Pochodzenie prawa Murphy'ego nie jest do końca zbadane, różne źródła podają różne wersje, najważniejsze jest jednak to, że pewien facet nazwiskiem Murphy zauważył, że jeśli coś można zrobić źle, ktoś na pewno tak to zrobi. Prawo w podaniu ustnym ewoluowało do wersji "Jeśli coś może się nie udać, nie uda się na pewno", oraz doczekało się wielu pochodnych.
Pochodne te można obserwować w każdej dziedzinie życia, także w dziedzinie rodzicielskiej. A zwłaszcza na spacerze. U nas jest ich pięć.



