Wychodzenie z dzieckiem z domu wystawia rodzica na działanie pochodnych prawa Murphy'ego.
Dygresja.
Pochodzenie prawa Murphy'ego nie jest do końca zbadane, różne źródła podają różne wersje, najważniejsze jest jednak to, że pewien facet nazwiskiem Murphy zauważył, że jeśli coś można zrobić źle, ktoś na pewno tak to zrobi. Prawo w podaniu ustnym ewoluowało do wersji "Jeśli coś może się nie udać, nie uda się na pewno", oraz doczekało się wielu pochodnych.
Pochodne te można obserwować w każdej dziedzinie życia, także w dziedzinie rodzicielskiej. A zwłaszcza na spacerze. U nas jest ich pięć.