wtorek, 8 marca 2016

Pięć zdjęć zimy robionych w domu

























Wschód słońca w Nowej Hucie.
Od sześciu lat robię taki właśnie projekt fotograficzny: fotografuję wschód słońca, widziany z siódmego piętra. I inne pory dnia też. Czuję się trochę jak Robakowski. Ale tylko trochę.
















Mewy.
Dla mnie synonim morza, ale jak widać - można mieć synonim morza 724 kilometry dalej.



Kryptoreklama szewdzkiego sklepu meblowego z moją córką w roli głównej.




















Parking, górka, ośrodek życia towarzyskiego.
Podobnie jak winda i korytarz.






















Plastelina w kolorach chłopczyńskich, pieczołowicie wyselekcjonowana.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...