niedziela, 29 listopada 2015

Matka na niedzielę. Ociężałe serce

Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, jak potrzask. (Łk 21, 28)

Na skutek trosk doczesnych serce robi się ociężałe.
Już nie potrafi kochać tak, jak kochało wcześniej.

Brakuje w nim miejsca dla Miłości, a Jej miejsce zajmuje lęk o dzisiaj. I o jutro. I o pojutrze.
Brakuje w nim zaufania, że Ten, na którego czekamy, przyjdzie.
Że to może nastąpić teraz, zaraz. Dziś.
Jak potrzask.

Ociężałe serce matki przestaje być radosne, za to robi się ponure.
Ociężałe serce matki zajmuje się znoszeniem życia, a nie kochaniem dzieci.
Troski doczesne sprawiają, że rzeczy nieważne zajmują miejsce ważnych, a ważne spychane są na margines. Że rzeczy stają się ważniejsze od ludzi. Że wszystko staje się ważniejsze od dzieci. Obiad, mycie podłogi, praca, siedzenie na fejsie.

Ociężałe od trosk serce nie pozwala sobie na luksus zaufania Stwórcy, Temu, który wszystko wie, wszystko może i zło potrafi zamienić w dobro. Serce o tym zapomina i wydaje mu się, że musi o wszystko zatroszczyć się samo. Zwłaszcza w kwestiach zwiazanych z dziećmi. Bo inaczej nastąpi koniec świata.

A on przecież i tak nastąpi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...