środa, 21 października 2015

W sadzie


To jest sad, w którym spędzałam dzieciństwo.
Jak się nad tym zastanawiam, to obiektywnie nie było tego czasu wcale aż tak dużo, ale w mojej pamięci to jest morze. Ocean.

Jabłka, gruszki, śliwki, maliny, porzeczki. Pachnąca trawa, słońce, przestrzeń.
I wolność.
Mogłam robić układanki z lliści, rysować pierwsze obrazki, objadać się kwaśnymi jabłkami (i jakoś nigdy nie bolał mnie brzuch!), włazić na drzewa i chłonąć piękno dookoła.





















Teraz sad wygląda inaczej. Nie zmienił się tak bardzo, chociaż biegają po nim kury i indyki, których wtedy nie było. Po prostu teraz jestem dorosła. I patrzę na rzeczywistość z metra siedemdziesiąt sześć, nie z metra dwadzieścia.
To właśnie jest powód, dla którego nie da się wrócić do miejsc z dzieciństwa.
Nawet, jeśli fizycznie, geograficznie istnieją - my nie jesteśmy już dziećmi.
Sami mamy dzieci. I inną perspektywę. 
Czas biegnie inaczej.







Kiedy idę do sadu z aparatem, bo jest piękne, jesienne słońce, nieco przymglone, a takie na zdjęciach lubię najbardziej, przybiega do mnie Joaśka.
- Chodź, wszystko ci zaraz pokażę! - woła.
Śmieszy mnie to, bo myślałam, że to ja będę pokazywać jej, ja będę ją oprowadzać po mojej krainie dzieciństwa. Ale ona już tu jest, przebiegła, zobaczyła, to jest już jej miejsce, widziane czteroletnimi oczami, z perspektywy metra dwanaście. Widzi, że przestrzeń, że słońce, że jest tu to coś, co ja kochałam, kiedy byłam mała. I to mi chce pokazać - bo jestem dorosła i intuicyjnie czuje, że mogę nie zauważyć.

Poza sadem jest teraz szklarnia, porządna i spora, z sauną w środku, z tym charakterystycznym zapachem rozgrzanej folii, butwiejących liści i dojrzewających pomidorów. Zaszywam się w niej, żeby popstrykać, słyszę dźwięki z zewnątrz trochę jak pod wodą. Cisza. Spokój. Pomidory, koper, słońce.



Pstrykam sobie. I dobrze mi.


1 komentarz:

  1. ech wspomnienia dzieciństwa u mnie to działka... ta dawna nie ta co teraz z namiotem z zapachem pomidorów z groszkiem... a przede wszystkim wspomnienia Dziadka który to tak niesamowicie wszystko ogarniał.....

    OdpowiedzUsuń





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...