czwartek, 8 października 2015

W nocy mówi się więcej, czyli Liebster Blog Interview

Ania z bloga Mama Tata Ono nominowała mnie właśnie w znanym Wam pewnie Liebster Blog Award. Przy okazji odkryłam, że jakiś czas temu (ajajaj!) zrobiła to Iza z bloga Fragmentator.pl.
Jest mi bardzo miło i dziękuję za wyróżnienia. Ale że właśnie minęła północ, a ja po północy lubię podchodzić do pisania kreatywnie, postanowiłam połączyć oba zestawy pytań. I zrobić wywiad. Ze sobą. Bez wstydu, wielcy robili to przed nami. Ha! No to zaczynamy.

Gazeta czy blog?

Jedno i drugie. Chociaż ostatnio chętniej czytam blogi, bo jest tam więcej dobrych wiadomości. I pisać też bardziej lubię bloga, choć i tak robię to po dziennikarsku. Skrzywienie zawodowe.

Co Cię zmotywowało do założenia bloga?

Brak pracy! "Dzieci, stwory i inne przyjemności" zaczęłam pisać bloga, kiedy na początku drugiej ciąży zrezygnowałam z pracy zawodowej. Po dwóch miesiącach zaczęło mi bardzo brakować pisania dla publiczności.

Co Twoim zdaniem jest najtrudniejsze w blogowaniu?

To zależy. Dla mnie najtrudniejsze jest teraz promowanie się. Nie mam kłopotu z tworzeniem dobrych treści. Wiem to, bo dostaję maile od ludzi, którzy właśnie trafili na mojego bloga, zaczytali się i o drugiej w nocy piszą, że jest świetny i że zostają na zawsze. Ale ogarnianie social mediów, bycie na fejsie - ciągle mi to ucieka.

Ulubiony post na blogu?

Jest ich kilka, ale najbardziej lubię Tydzień walki z bałaganem.

Dlaczego właśnie ten? 

Szczerze czy skromnie? No dobrze. Dlatego, że jest lekki, ironiczny, dobrze oddaje rzeczywistość ciągłego sprzątania i płaczę ze śmiechu za każdym razem, kiedy do niego wracam. No i występuje w nim czołgkurzacz!

Czytanie czy pisanie?

Nie ma jednego bez drugiego. Ze stu przeczytanych stron powstaje jedna napisana. I to wcale nie metodą kopiuj-wklej. Mówię to moim studentom: trochę mi nie wierzą.

Czy za Twoimi działaniami na blogu ukrywa się przemyślana strategia?

Jeśli się ukrywa, to bardzo dobrze to robi. Przez trzy lata nic nie zauważyłam! A poważniej - nie, nie rozgrywam bloga strategicznie. Czasem coś planuję, na przykład ostatnie wyzwanie "Sześć łatwych kroków do lepszej diety". Ale nie dążę do żadnego ukrytego celu. Po prostu piszę. Z serca.

Do kogo kierujesz swoje posty?

Przede wszystkim do rodziców małych dzieci, bo mamy wspólne doświadczenia. Ale nie do końca, bo moje teksty mają w sobie cechy reportażu, najprostszego reportażu z życia. Więc są adresowane do wszystkich, którzy lubią czytać dobre teksty, prawdziwe, oparte na faktach. Tego nigdy nie robię w moich wpisach: nie ubarwiam, nie podkręcam, nie kłamię. Piszę, jak jest. Dla tych, którzy tak lubią.

Czy jest coś, co szczególnie pobudza Twoją wyobraźnię do tworzenia nowych wpisów i projektów?

Tak. To życie. Lubię obserwować, słuchać, rozmawiać, czytać. Czasami drobne rzeczy skłaniają mnie do zastanowienia się nad tym albo tamtym fragmentem rzeczywistości. To, co robią i mówią dzieci, bywa bardzo inspirujące.

Która pora roku szczególnie sprzyja Twojej blogowej aktywności?

Jesień, zdecydowanie jesień. Baterie naładowane po lecie, można złapać jeszcze trochę słońca. Wrzesień to jest dla mnie drugi początek roku.

Jaki cytat zdefiniowałby Ciebie jako osobę?

Są takie dwa.
Pierwszy: "Always look on the bright side of life." To z Monthy Pytona. Jestem nieuleczalną optymistką.
Drugi: A Jezus miłował Martę. To z Ewangelii. Niezłe, prawda?

Jakie masz mocne strony?

Pierwsza: potrafię nakłonić słowa, żeby się razem bawiły.
Druga: jestem niezrównaną improwizatorką. Bajka wymyślona na poczekaniu, zajęcia z creative writingu przeprowadzone ad hoc, pyszny obiad z tego, co akurat jest pod ręką, ciastka, na które nie ma przepisu i znikają jak sen jaki złoty, dwa patyki, cztery kasztany i godzina zabawy.
Trzecia: uśmiecham się. To niewiarygodnie dużo daje.
Czwarta: potrafię przyjmować. Porażki, sukcesy, pomoc. Gości też.

Masz 30 sekund na zaprezentowanie tego, czym się zajmujesz. Co mówisz?

Nazywam się Marta Łysek. Jestem teologiem, dziennikarką, pisarką, żoną jednego męża i matką dwójki dzieci. Największym talentem, jaki mam, jest dobre pióro. Wszystko w moim życiu kręci się wokół słów. Byłam naczelną pewnego literackiego portalu, redaktorką niszowego magazynu o sztuce, jestem jurorem w konkursie dla młodych dziennikarzy, uczę studentów pisania, czasami wydaję jakąś książkę. Prowadzę bloga o dzieciach, ale tak naprawdę to jest blog o mnie. Krótko mówiąc - bez pisania nie mogę żyć.

------------

Teraz tradycyjnie czas na moich nominowanych i na moje pytania. Ale - jak zwykle - zrobię to po swojemu. To znaczy przygotuję listę jedenastu pytań, a potem zadam te pytania jedenastu blogerom. I opublikuję na blogu jedenaście wywiadów. Jest niemal druga w nocy, a o tej porze wszystkie pomysły są dobre!
[Edit: teraz jest dziewiąta rano - i ten pomysł dalej wydaje mi się dobry]

Jesteście świadkami historycznej chwili, w której Liebster Blog Award ewoluował do Liebster Blog Interview! Zastrzegam kopyrajty.

A oto i lista nominowanych:

1. Dobra Relacja
2. Pietruszka, Zochacz i Jachol
3. Zwykła Matka
4. Achondroplazjak
5. Wielorybka
6. Me & my Bu
7. Halo Ziemia
8. Mataja
9. Być bliżej
10. Pan Wredny Typ
11. Absurdalia Bachanalia Niemoralia

Z kim jeszcze warto porozmawiać? Napiszcie w komentarzach!






10 komentarzy:

  1. Eeeeh, dwudziesty ósmy raz piszę komentarz bo ciągle gdzieś znika.
    Chciałam tylko powiedzieć, że dobrze że piszesz!
    No i że punkt 11 to przesada bo co ja teraz mam zrobić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz masz się przygotować psychicznie, a ja wpadnę z dyktafonem i aparatem do Absurdaliów i opowiesz mi to i owo :)

      Usuń
    2. Mery, narysuj odpowiedzi!

      Usuń
    3. Ejże, to jest genialny pomysł, Kaczko, genialny! :D

      Usuń
  2. Może tak http://od-rana-do-wieczora.blog.pl ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! byłam, zobaczyłam, dopisałam:)

      Usuń
    2. Jakze to? Nie znacie sie z Chuda? Bylam przekonana, ze to od Chudej tu trafilam :-) Z Chuda wywiad wykonaj osobiscie na Plantach!

      Usuń
  3. Nawet gdybym nie wiedziała, że jesteś dziennikarką to jednak bym to wyczuła ponieważ dziennikarze mają specyfikę pisania.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet gdybym nie wiedziała, że jesteś dziennikarką to jednak bym to wyczuła ponieważ dziennikarze mają specyfikę pisania.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, dzięki, uwielbiam wywiady, zatem czekam z niecierpliwością :)

    I ogromnie przyjemnie:) czytało mi się ten Twój z Tobą, mam wrażenie, że jesteś osobą świadomą swojej wartości, bez fałszywej skromności - to lubię (i troszeczkę zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...