poniedziałek, 19 października 2015

Skrót wiadomości i pytanie do Was, moi Drodzy

Za nami kolejny wyjazdowy weekend. Było chłodno, lało, mżyło, padało, siąpiło. Internet nie współpracował. 
I było dobrze. Bardzo dobrze.

Ale dzisiaj musimy nadrobić zaległości.
Po pierwsze - chcę Wam bardzo podziękować za głosowanie na Młodą Matkę w konkursie na Literacki Blog Roku. Etap głosowania zakończony, jury (którego składu organizatorzy jak dotąd nie podali, hmmm) pewnie obraduje, a organizatorzy liczą głosy internautów. Wasze, znaczy. Wyniki w sobotę, podczas Targów Książki. Czekam jak na szpilkach. Ale niezależnie od tego, jakie one będą, po raz kolejny uświadomiłam sobie, dlaczego czasem biorę udział w konkursach.


Tyle dobrych słów, które od Was usłyszałam, przeczytałam, ładuje moje akumulatory na długo.
I to jest piekne.
Dzięki. 

Po drugie - kot. Odcinek dziesiąty! Jak te znaki lecą... jeszcze ze dwa odcinki i przekroczymy piękną granicę stu tysięcy znaków! 
Wiem, że coraz liczniejsza grupa czytelników na kota czeka i wstałam nieco po szóstej rano w sobote, żeby odcinek był do porannej kawy. Ale rzeczywistość nie współpracowała. 
Tak, piszę odcinki na poczekaniu.
Tak, mam już konspekt i napisałam już nawet zakończenie. 
Tak, zaczynam negocjacje w sprawie publikacji książki.
Ale zanim to wszystko - będzie dla Was, na blogu. Cała. 




Po trzecie - Matka na niedzielę.
Wiem, że czytają ją nie tylko matki. I co trochę jestem zaskoczona, jak bardzo ważne jest dla Was takie krótkie rozważanie Pisma Świętego. Pozytywnie zaskoczona.

Dlatego mam do Was pytanie: czy chcielibyście, żeby wszystkie Matki na niedzielę zostały zebrane w jeden e-book, łatwy do ściągnięcia i podania dalej? Zebrało się już ich trochę, a nawet - całkiem sporo. 



Na mojej liście rzeczy do zrobienia dziś jest jeszcze pięć pozycji, a zegar mówi, że do północy została mi godzina. Więc lecę. I czekam, co powiecie o tym e-booku. 



6 komentarzy:

  1. Chcę Matki na niedzielę w jednym kawałku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedawno potrzebowalam konkretnej ksiazki i z przeogromna uprzejmoscia i zyczliwoscia potraktowano mnie w Wydawnictwie Salwator (nomen omen w Krakowie). Nie tylko zrealizowano zamowienie, ale jeszcze dorzucono z gorka od serca. Mysle zatem, ze moze oni byliby zainteresowani wydaniem 'Matki na nadziele'?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za ten pomysł!
      Tak naprawdę biję się z myślami. Bo jeśli wydam, to ebook pewnie nie będzie już za darmo. Z drugiej strony Matka na niedzielę miałaby ISBN. Już kilka razy niemal puszczałam Matkę do wydawców i w końcu nie puściłam.
      No cóż, po prostu wyhaczę ich jutro na Targach Książki i dopytam:)

      Usuń
  3. Matce na Niedzielę mówimy TAK!:-)

    OdpowiedzUsuń





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...