poniedziałek, 14 września 2015

WYZWANIE: Sześć łatwych kroków do lepszej diety

Tadam!
Zbieram się i zbieram, ale dziś, nareszcie i nieodwołalnie, chcę Was zaprosić do mojego nowego projektu. Przygotowałam go dla ludzi w niedoczasie. Zwłaszcza dla mam małych dzieci

To projekt-zmiana.
Wyzwanie, które może przynieść realne, dobre skutki w Twoim i moim życiu.

Sześć łatwych kroków do lepszej diety.

Dieta.
To nie tydzień z dziwnym jedzeniem, to nie odchudzanie się, to nie głodówka. To sposób, w jaki się odżywiamy. Nasze nawyki, rodzaj i jakość jedzenia, które konsumujemy, sposób, w jaki to robimy. Dobra dieta to podstawa zdrowia - fizycznego i psychicznego.

Od kiedy jestem mamą, przykładam o wiele większą uwagę do tego, co jem i jak jem. Dlatego, że moje zdrowie - albo moja choroba - to już nie tylko moja sprawa. Dlatego, że moje nawyki żywieniowe przekazuję moim dzieciom. A chcę im dać to, co jest dobre. Mam też o wiele mniej czasu, niż miałam wcześniej. I o wiele trudniej mi zmienić kiepskie przyzwyczajenia: moja cierpliwość i wytrwałość zużywa się przy dzieciach i na inne rzeczy zwyczajnie mi jej nie starcza.

Przez ostatnie kilkanaście miesięcy rozmawiałam z różnymi ludźmi - w tym wieloma matkami - o jedzeniu. O jego wpływie na naszą kondycję, zdrowie, radość, cierpliwość, na ilość energii, jaką dysponujemy na co dzień. O tym, że bardzo trudno coś zmienić, kiedy ma się niewiele czasu.

Czytałam, pytałam, słuchałam, szukałam inspiracji i rozwiązań.
I jest. Moje nowe dziecko.
Projekt dla ludzi, którym czasami trudno jest znaleźć wolny kwadrans.  Dla kobiet, które w dwudziestu czterech godzinach muszą zmieścić trzydzieści, żeby ze wszystkim zdążyć.
Taki projekt, w którym zmiany możesz zacząć wprowadzać naprawdę małymi krokami.

Na każdy krok przeznaczymy cztery tygodnie. Przemyślałam to dogłębnie - i jestem pewna, że te cztery tygodnie to jest właściwy czas. Pozwalający na spokojne przemyślenie kolejnych zmian, na łagodne ich wprowadzenie, na dobre zakorzenienie.

Nie będzie tu nic z klasycznego rzucania z dnia na dzień słodyczy czy bliskich zamienników połówki grejpfruta. Nie będzie niczego, co wymaga dużych nakładów energii, dużo czasu, dużo sił, dużo pieniędzy. Bo tego czasami po prostu nie mamy. Dobrze o tym wiem. 

Wszystkiego, co będziemy robić, spróbowałam na sobie - i efekty mnie zachwycają.
Dlatego chcę teraz zmotywować i zainspirować Was.

Chcę rzucić Wam wyzwanie. I sobie też. 

Zasady są proste.

Co tydzień, we wtorek, będę publikować jeden wpis. Każdy krok to cztery tygodnie - i cztery wpisy.
Pierwszy wpis będzie dawał do myślenia.
Drugi - zachęcał do podjęcia działania.
Trzeci - motywował.
Czwarty wpis będzie podsumowywał cały wykonany krok.

Bardzo mi zależy na tym, żeby to było nasze wspólne wyzwanie. Będziemy się dzielić swoimi planami, inspiracjami, pomysłami na zmiany, tym, co nas motywuje. Będziemy się wspierać - po to przygotowałam dla nas zamkniętą grupę na Facebooku. Dla tych, którzy nie lubią Facebooka, miejscem wymiany doświadczeń będzie blog. Komentarze pod wpisami - to będzie nasza przestrzeń dialogu.


Jeśli czujesz, że nie masz energii.
Jeśli jesteś znudzona i zmęczona wymyślaniem zdrowych i smacznych - naraz! - śniadań, obiadów i kolacji.
Jeśli masz dość ciągłego chorowania - Twojego, Twoich bliskich.
Jeśli zawsze chciałaś zmienić swoją dietę, ale nie wiedziałaś, jak się do tego zabrać, albo nie miałaś odwagi.

Ten projekt jest dla Ciebie.

Przyłącz się. Dasz mi konkretny powód do radości.

Tutaj znajdziesz pierwszy krok






1 komentarz:

  1. ja sie zastanawiam nad radykalnymi zmianami w diecie... w każdym razie przywiozę domowe musli :D

    OdpowiedzUsuń





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...