wtorek, 22 września 2015

W6K. Jeden lepszy produkt - zadanie 2


Jak tam etykiety? Moje "lektury" były dość motywujące. Na pierwszy ogień wzięłam keczup.  Dlatego, że moje dzieciaki - jak chyba wszystkie - jedzą go łyżkami. I akurat, nie wiadomo jakim sposobem, mam w lodówce trzy różne opakowania.


Spisałam sobie i pokażę Wam, co mam.
 
1. Pudliszki: pomidory, cukier, ocet, sól, skrobia modyfikowana, aromat naturalny

2. Kotlin: pomidory, substancja słodząca - sukraloza, skrobia modyfikowana kukurydziana, sól, regulatory kwasowości - kwas octowy i kwas cytrynowy, naturalne aromaty, przyprawy, substancja konseruwjąca - benzoesan sodu.

3. Kamis: woda, koncentrat pomidorowy - 21%, cukier, skrobia modyfikowana, ocet spirytusowy, sól, cebula, kurkuma, regulator kwasowości - kwas cytrynowy, koncentrat z czarnej marchwi, aromaty.

No i sami widzicie, że nie jest dobrze.
A z keczupem jest zazwyczaj tak, że tuż przy kasach przypomina nam się, że się skończył. Więc szybko, szybko łapiemy taki, co to kupiony ostatnoi miał całkiem niezły skład. A w domu okazuje się, że dobry skład to on może miał. Ale już nie ma.

Najgorszy z tego wszystkiego, co jest w naszym keczupie, jest benzoesan sodu - używany w syropach wykrztuśnych (sic!), i do tego tworzący z witaminą C rakotwórczy związek - benzen. Niekoniecznie chcę go widzieć w sosie pomidorowym! Z aromatami też tak sobie - nie ma obowiązku wymieniania, więc jest to potencjalnie tej składnik, w którym może kryć się dużo paskudztwa. No, chyba, że jest naturalny.

Dlatego dzisiaj zachęcam Was do rzeczy trochę trudniejszej: znalezienia jednego produktu, który spełnia Wasze wymagania. A potem do przyzwyczajenia członków rodziny, którzy robią zakupy, żeby kupowali ten konkretny.

Być może będzie się to wiązało z większym kosztem (w grupie na Facebooku rozwinęła się dyskusja o żółtym serze. Wyszło nam z niej przy okazji, że Bio-ser bez konserwantów kosztuje 30 zł za kilogram, a taki zwykły z azotanem potasu - około 16-18 zł. Spora różnica dla budżetu, jak sera zjada się dużo.). Być może trzeba będzie po konkretny produkt pojechać do jednego sklepu, i to nie tego blisko. A może właśnie będzie bardzo łatwo i w osiedlowym spożywczaku znajdziecie dobrą rzecz bez zbędnych i szkodliwych dodatków.

Jaki produkt zmienisz na lepszy w ciągu tego tygodnia? Napisz w komentarzu!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...