niedziela, 24 maja 2015

Matka na niedzielę. Sam Duch

Są takie dni.

Dzieci, zamiast wyspane, budzą się marudne, wyrywają sobie zabawki, domagają się uwagi na każdy możliwy sposób, z naciskiem na te mało przyjemne i bardzo denerwujące. 
Mleko się przypala, szklanki tłuką, komputer zawiesza.

Zwykłe domowe obowiązki, wykonywane rutynowo i mimochodem, urastają do rozmiarów słonia. Do rangi wyzwania, któremu nie da się sprostać.

Zazwyczaj lekiem na takie dziwne przypadłości jest modlitwa. Ale i modlić nie zawsze się da.
Bo po jednym wersie:
- Mamuuusiu, zrobiłam kupę!
- Mamooooo! Pić!

Wtedy jedyną Osoba, która może uratowac system, jest Duch Święty.

"Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami."

Właśnie. 




1 komentarz:





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...