czwartek, 15 stycznia 2015

Bloger, czyli styl życia

W zeszłym roku pod choinkę dostałam "Blog". Wtedy dowiedziałam się, że jest ktoś taki, kto się nazywa Tomek Tomczyk. W tym roku sama sobie kupiłam "Blogera i social media". Taka mała książeczka - lepsze pięćset stron. Kupiłam, odebrałam, przeczytałam.


Chciałabym teraz napisać, że czytając książkę, robiłam notatki i mam już gotową listę zmian do wprowadzenia w życie, że polecam wszystkim blogerom z zarobkami poniżej stu tysięcy rocznie i tym, co chcą być znani i wpływowi, a jeszcze nie są, też. Ale nie napiszę, bo jeszcze nigdy w życiu recenzenckim nie zdarzyło mi się napisać tego, czego nie myślę. No i zamiast robić notatki, pokreśliłam ją tylko ołówkiem, jak zwykle. 

A co myślę?
Że to jest książka, którą każdy bloger powinien przeczytać. I to wcale nie dlatego, że jest pełna dobrych rad, które wystarczy wcielić w życie, żeby blog stał się najpoczytniejszy w Polsce. Po prostu to jedna z tych historii, które pokazują proces dziejący się na naszych oczach, zmiany, które następują w blogosferze, ich kierunek i tempo. To książka, która - pośrednio - mówi o tym, co jest, i pozwala lepiej zrozumieć, czemu tak jest. A żeby w czymś w pełni uczestniczyć - na przykład w blogosferze - dobrze jest trochę ją znać. Tę blogosferę. To wiele ułatwia.

Poradnik jest napisany całkiem nieźle. Czyli jak poradnik. Taki klasyczny, pisany w pierwszej osobie, w którym autor dzieli się swoim doświadczeniem na sposób amerykański. Z tymi wszystkimi przypowieściami z życia, historiami-przykładami i Anthonym de Mello, z tym dzieleniem historii na pół i objawianiem prawd oczywistych tak, że wydają się dopiero co i specjalnie dla mnie odkryte. Jest w tym urok. Jest świeżość. Jest pewność siebie, słuszna, bo wynikająca z przejścia drogi od zera do blogera. Jest też pewien smutek. Poza tym kilka niewyłapanych błędów i fakt, że skład jest poprawny, ale nie ma w sobie tego czegoś, co przyciąga estetyczną uwagę. I to tylko pozornie nieistotne uwagi techniczne. 


Interesujące są dla mnie zwłaszcza te fragmenty, które porównują pracę blogera i dziennikarza, mówią o relacjach z mediami. Kominek daje tu dobry i rzetelny opis rzeczywistości. I skłania do namysłu. Cenne.

Prawdopodobnie wielu mniej lub bardziej początkującym blogerom, którzy chcą stać się bardziej niż mniej początkującymi, rady Kominka wiele pomogą. A jeśli nie pomogą, to przynajmniej uświadomią. Ale mnie jakoś ten zestaw rad nie pomaga: raczej jest wyzwaniem. I sprawdzianem. Sprawdzianem własnych celów i motywacji. Bo książka nie jest o tym, jak pisać świetnego bloga, tylko jak pisać bloga, który się świetnie sprzeda. I jak go sprzedać. A ja owszem, chcę, żeby mój blog się sprzedawał. Ale zupełnie inaczej, niż radzi Kominek. 

Największy problem "Blogera...", traktowanego jako poradnik? Nie motywuje mnie. Jest interesujący jako zapis historii – ale nie inspiruje. Jak podręcznik do nauki języka: wiesz, że jest dobry, wiesz, że może cię nauczyć, wiesz, że pisał go ekpert - ale nie ma w nim tego czegoś, co zachęca. Jasne, że to kwestia indywidualna, ale kiedy czytam porady blogowe Uli, mam ochotę rzucić wszystko i zacząć je stosować. Już, zaraz, natychmiast! A kiedy czytam "Blogera..." - nie. Różnica polega na tym, że można przekazać ducha - jak robi to Regina Brett, i można próbować przekazać dobre rady, nawet uczciwie informując, że nie muszą zadziałać. To pierwsze wiąże się ze zmianą myślenia. To drugie - z listą rzeczy do zrobienia. A sama lista rzeczy do zrobienia to za mało. 

Największa zaleta "Blogera..."? Jedna dobra lekcja. Taka, że blogowanie to styl życia. Niezależnie od tego, co jest celem: zarabiać sto tysięcy rocznie czy tylko sprawiać radość ludziom, którzy czytają. Styl życia, nie zawód. Wyświechtany banał, ale bez niego nie ma nic. A tego byśmy przecież nie chcieli. 


Bloger i social media
Tomek Tomczyk
JasonHunt Books
Warszawa 2014
528 stron


8 komentarzy:

  1. Szczerze mówiąc dla mnie blog to tylko jeden ze sposobów komunikowania się z ludźmi, a nie styl życia... I nie chciałabym go zmieniać na siłę, żeby stał się bardziej poczytny. Więc to chyba nie dla mnie książka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie interesująca, bo lubię wiedzieć. W sensie znać konteksty, nazwiska, środowisko, zasady działania - nawet, jeśli jestem outsiderem i czynnie w tym nie uczestniczę. Takie skrzywienie zawodowe :)

      Usuń
  2. Jeszcze nie czytałam ale jest trochę tak jak tutaj napisałaś w odpowiedzi na komentarz, przeczytam z chęcią choć nawet nie odwiedzam strony Kominka. Lubię wiedzieć i sama sobie wybierać kierunki, w których podążam na blogu. Dzięki, że napisałaś do myślisz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Może i bym przeczytała z ciekawości ale do blogera zarabiającego czy poczytnego mi daleko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tak jak ja :) chciałby bym byc poczytna i do tego zarobić trochę grosza na tym co tworzę, ale chyba nie jest to chwilowo realne!

      Usuń
  4. O Mamo! W com ja się wplątała - pomyślałam sobie czytając Twą recenzję - a nie trzeba mi było cicho siedzieć pod pierzynką. ;)
    Ja ani o zarabianiu nie myślałam, ani o zmianie stylu życiu; zwyczajnie chciałam zatrzymać coś co przemija a jest niezwykłe dla mnie bo moje, a może Ktoś ma podobne, choć Jego...
    Rozumiem, że musiałaś przeczytać, jestes niejako z branży. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest najważniejsze w naszych blogach: łapanie momentów. Najcenniejsze notatki. Reszta nie jest ważna. Napisałam, że chcę, żeby mój blog się sprzedawał - ale chyba muszę dać tam cudzysłów, bo bardziej chodzi mi o to,żeby się rozdawał. A przeczytać musiałam, i to bardziej jako dziennikarka musiałam, nie jako blogerka.

      Usuń
  5. Po pierwsze już nie Kominek tylko Jason Hunt ;) Po drugie obie książki ciekawe, parę zabawnych historyjek, kilka interesujących porad, pewnie warto przeczytać chociaż mnie nie przekonują. I tylko szkoda, że sam autor po wielkiej przemianie przestał być już zabawny i interesujący tylko zrobił się jednym, wielkim banerem reklamowym... Szkoda... Pozdrowienia! M.

    OdpowiedzUsuń





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...