środa, 7 stycznia 2015

A droga krótka jest



Po raz pierwszy od paru lat w Święta spokojnie podróżowaliśmy.
Była to miła odmiana.

Gdzieś po drodze spadł śnieg, jechaliśmy wiejską drogą może czterdzieści na godzinę, a ja robiłam zdjęcia przez szybę. W końcu ojciec dzieciom zapytał:
- Zatrzymać się? 
Przytaknęłam, więc stanął, ot tak, na pustej drodze, a ja wyszłam na jej środek i robiłam zdjęcia, czując, jak ręce przymarzają mi niemal do aparatu.
Zjawił się wreszcie jakiś samochód z przeciwka, a kierowca przyglądał mi się ciekawie.

Pejzaż. Zdjęcia chcące być przyrodniczymi: to były moje fotograficzne początki. Miałam wtedy do dyspozycji Smienę z szerokim kątem, a marzyłam o makro. Potem przesiadłam się na Zenita, dostałam do niego pierścienie* i fotografowałam żuczki i inne drobiazgi.

Potem minęło trochę czasu.

A teraz wracam do pejzażu. Ale już w inny sposób - i uzbrojona w trzydziestkę piątkę**. Od razu  lojalnie uprzedzam tych, co by chcieli: trzydziestka piątka uzależnia. Bardziej niż kawa.
Dlatego kawy już nie piję.



























*Wkręca się toto między korpus aparatu i obiektyw i otrzymuje duże zbliżenie. Edit: ojciec dzieciom wyjaśnia, że uzyskuje się możliwość ostrzenia z małej odległości. To teraz wszystko już wiecie.
** Obiektyw o ogniskowej 35 mm.

8 komentarzy:

  1. Magiczny pejzaż. Czuję mroźne powietrze i rześkość - nie ruszając się z domu. Pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne naprawdę ... Ja nie mam gdzie obiektywów trzymać i na razie walczę kompaktem. Ale korci, oj korci ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Więcej śniegu, tylko tego mi brakuje. Jak w życzeniach sprzed lat :"śniegu po nerki, wesołej Pasterki" ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Monochromatyczny klimat tych zdjęć jest naprawdę miły dla oka :) Smiena mnie jakoś ominęła, ale Kiev czy Zenit i walka z powiększalnikiem w staroświeckiej ciemni to są jednak wspomnienia, które pozostaną na zawsze.

    p.s. a 35 to szkło, które się od jakiegoś czasu za nic nie chce się odkleić od aparatu :) Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  5. piękne zdjęcia aż chce sie tam być troche zimy w te jesień...

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne zdjęcia!! Ja bardzo lubię takie właśnie podróże. Często wybieramy drogę przez jakieś wioski, wsie niż monotonne ekspresówki. Tyle można zobaczyć, tyle można odkryć. Często też jadąc na wycieczkę jedziemy zatrzymując się tam gdzie chcemy i gdzie nam się podoba :-) Nie mogę doczekać się lata :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten blekit... Mozna by polubic zime...

    OdpowiedzUsuń





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...