środa, 17 grudnia 2014

Zimowa randka z szadzią w tle

Pamiętacie, jak pisałam o tym, że mamy z ojcem dzieciom na koncie dziesięć lat? No więc poszliśmy sobie wtedy na randkę. Tylko gdzie może iść na randkę para fotografów? Tak. Oczywiście. Robić zdjęcia.
Było pięknie.

W całym Krakowie była wtedy szadź. Drzewa ubrane w białe igiełki wyglądały uroczyście, jakby szykowały się na przyjście zimy. Która, oczywiście, nie przyszła. Nawet mróz był szemrany, bo oscylował koło zera, zniżając się tu i tam do minus dwóch stopni. Łaskawy.
Ale drzewom to nie przeszkadzało.
Nam też nie.
























Czym się różni randka z aparatami od zwykłej randki spacerowej? Tempem. Ale najlepsze jest to, że żadne z nas nie jest zniecierpliwione wleczeniem się noga za nogą, staniem w dziwnej pozie przy jednym czy drugim krzaku i przytrzymywaniem obiektywów i dekli. Rozumiemy się wtedy dobrze.
A zmarznięte palce same mówią, kiedy naprawdę należy przyspieszyć.
































































Weszliśmy nawet na kopiec. A potem nawet zeszliśmy.
Wiało.
Jak zwykle.
























10 komentarzy:

  1. Fantastyczne zdjęcia i urokliwe miejsce na randkę :) Ja jestem fotografem amatorem, dopiero raczkuję i kiedy oglądam takie fotki to az chce mi się tego uczyć!

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś nieziemskiego... właściwi ludzie na właściwym miejscu, żeby sfotografowac tę cudność:)

    OdpowiedzUsuń
  3. pięknie cudnie uchwycona randka

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj!
    Właściwie to nie wiem pod którym postem zostawić komentarz, przeczytałam jednym tchem kilka ostatnich...wsiąknęłam. Stworzyłaś wirtualne miejsce, do którego z przyjemnością będę wracać.
    Pozdrawiam serdecznie Kamila

    OdpowiedzUsuń
  5. Aaaale super zdjęcia! Zazdroszę takiej randki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Och!
    Tak zime moga widziec tylko zakochani...

    OdpowiedzUsuń





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...