niedziela, 16 listopada 2014

Matka na niedzielę. Wszystko

Z dzisiaj.
"Pewien człowiek, mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek."


To przypowieść o talentach, ale to jedno zdanie mówi wszystko.

Człowiek przekazał sługom swój majątek.
Prawdopodobnie cały, biorąc pod uwagę to, że było to osiem talentów, a talent to około 34 kilogramów złota. Dzisiaj w Polsce to około 36 milionów złotych.

No więc człowiek przekazał (niemal?) wszystko, co miał, swoim sługom.
I wyjechał.
To oznacza pełne zaufanie.
Nic im nie polecił. Dał i odjechał.
Dostali od niego wszystko. Więc mieli wszystko - czyli niczego im nie brakowało.

Każdy dostał swoje talenty. Ja też. Jestem hojnie obdarowana.
A ciągle mi się wydaje, że czegoś mi brakuje.

6 komentarzy:

  1. O, dzięki. Zawsze mam problem z tą przypowieścią (że czego ten pan w ogóle chce od tego sługi). ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę! Chyba naprawdę je i śpi:)

      Usuń
  2. ja zawsze patrzyłam że moja siostra ma więcej talentów niż ja a to muzyczne, rysunkowe, plastyczne, techniczne, sportowe chciałam być taka jak ona też coś mieć ale zawsze przy niej wypadałam blado nijak itp... cały czas szukam swojego talentu by w czymś się " zatracić by mieć pasje... itp.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za ten tekst, szczególnie ostatnie zdanie :). Pozdrawiam ciepło (i zapraszam "do siebie")

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta przypowieść zawsze miała ogromny wpływ na moje życie. I ta myśl, żeby talentów nie zakopać w ziemi. Choć czasem korci żeby sobie odpuścić ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiele czasu mi zajęło nim zrozumiałam sens tej przypowieści. I do tej niedzieli wydawało mi się, że zrozumiałam. Ale gdy na Mszy dla dzieci, w czasie kazania był zorbiony teatrzyk dla dzieci w temacie tej właśnie Ewangelii, zdałam sobie sprawę chyba tak do końca. Bardzo lubię "matkę na niedzielę" :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...