piątek, 3 października 2014

Dużo pytań w sprawie szczepionek

Szczepienia. Nośny temat, jak pokazuje przykład ostatnich dni*. Antyszczepionkowcy, zwani uprzejmie antywackami, i zwolennicy szczepień, zwani uprzejmie ludźmi nie używającymi mózgu, wytaczają ciężkie działa.
Argumenty z każdej kategorii, logiczne i nielogiczne, adekwatne i nieadekwatne, ad rem i ad hominem. Męczące. W dodatku prawda wcale nie leży pośrodku. Prawda jest zakopana głęboko w wielkim kompoście informacji, czasami mocno używanych.
A ja? Nie jestem "szczepionkowcem". Ani "antyszczepionkowcem".
Po prostu mam pytania. I to dużo.
I do tego denerwuje mnie, jak do moich pytań podchodzą ci, których pytam.

Służba zdrowia zazwyczaj kwituje moje pytania jednym zdaniem: "Naczytała się pani w internecie". To oznacza, że zostały mi w głowie glupoty, których nikomu nie chce się tlumaczyć, bo szkoda czasu i zachodu, a kolejka rośnie. Denerwuje mnie to, bo pacjent ma to nieszczęsne prawo do pełnej i wyczerpującej, czy jak tam, informacji, generalnie olewane przez wszystkich. A potem wszyscy się dziwią, że się naczytałam w internecie. Jakby internet był źródłem dezinformacji, a dokumenty Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego czy ogłoszenia o przetargach z Ministerstwa Zdrowia w nim nie istniały.

Na marginesie: piszę ten tekst dzisiaj trochę bardziej dla siebie, niż dla Was. Dlatego, że konieczność przedstawienia problemu szerszej publiczności dobrze robi na komunikatywność, a ja sama sobie muszę powiedzieć, o co mi chodzi. Żeby nie utonąć w oceanie. Nie chcę tu obiecywać, że zacznę nowy cykl o szczepieniach, chociaż podejrzewam, że tak się właśnie skończy. W każdym razie podjęłam zdecydowane działania, skutkujące tym, że sypiam trochę za mało, zmierzające do znalezienia odpowiedzi na pytania. Szukać będę po dziennikarsku, ale zgodnie z regułami starej dziennikarskiej szkoły: chcę wiedzieć, jak jest naprawdę.

Co chcę wiedzieć?
Na początek tylko kilka rzeczy.

Co to jest tiomersal i jak działa na organizm.
Jakie działanie mają inne substancje znajdujące się w składzie szczepionek.
Jak bardzo może zaszkodzić popsuta szczepionka.
Skąd wiadomo, że szczepionka działa tak, jak powinna.

Banalne. I tyle razy już poruszane. Wiem.
Problem w tym, że nie jestem zwolenniczą gotowych odpowiedzi. Przynajmniej nie zawsze. Kiedy mam wątpliwości, szukam, czytam, pytam i się zastanawiam. Pogłębiam wiedzę. Oraz poszerzam. I zazwyczaj dochodzę do punktu, w którym mogę powiedzieć, że wiem. Szczepienia są o tyle męczącym tematem, że szukam, czytam, pytam i się zastanawiam - i wciąż nie wiem. I nikt mi nie może powiedzieć czegoś, co byłoby prawdą jedyną i ostateczną. Każdy ma swoją prawdę, sprawdzającą się na jego niedużym podwórku, małą i nieostateczną. A czasami nieprawdziwą. I dla mnie niewystarczającą.

Jak już będę coś wiedzieć, to Wam napiszę.
A jeśli Wy wiecie, albo znacie kogoś, kto wie i miałby czas pogadać - napiszcie mi. Będę wdzięczna.
Więc nie czekaj, wyślij mi mail.


*Krótki spacer po linkach: temat szczepionek pojawił się ostatnio w portalu Mamadu.pl, robionym przez Annę Muchę i właścicieli Natemat.pl do spółki, co mnie nie dziwi, bo tematy chodliwe podnoszą statystyki. Temat wyciągnął z kapelusza Kamil Polny, a potem odgrzał go jeszcze raz po paru dniach. Niedługo później teksty znalazł autor bloga Pochodne Kofeiny i przejechał się po nich jak po łysej kobyle, tutaj oraz tutaj. Nic nowego, dwóch blogerów o skrajnych (wględem siebie) poglądach w mocnych słowach zarzuca sobie pisanie bzdur. Nie zamierzam dołączać. Do kompletu informacja ze strony Głównego Urzędu Farmaceutycznego o wycofaniu siedmiu serii szczepionek na meningokoki. 



1 komentarz:

  1. Ja zastanawiam się nad szczepionką na pneumokoki. Nie wiem czy szczepić, nie wiem czy warto tak na prawdę. Wiadomo, że na dziecku się nie oszczędza i ja oczywiście mu nie żałuję pieniędzy, jednak nie wiem czy te szczepionki mają jakikolwiek sens.

    OdpowiedzUsuń





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...