wtorek, 14 października 2014

Co tam u mnie słychać

Mniej mnie tu ostatnio. Ale są powody. Zaraz Wam opowiem.



Po pierwsze, zaczął się październik. A jesień zawsze jest czasem zwiększonej aktywności, być może po to,żeby zagłuszyć wyrzuty sumienia po lecie, a może raczej żeby wykorzystać energię nagromadzoną w słonecznej porze roku. Chociaż na brak słońca w tym październiku nie można narzekać: piękne mamy lato tej jesieni. Ale do rzeczy. 

Jeszcze we wrześniu naszkicowałam sobie plan rozwoju bloga, później plan się skonkretyzował i bardzo, bardzo powoli się realizuje. Zgodnie z założeniem. Pojawi się więc nowy cykl w sam raz na deszczową jesień, pojawi się też trochę dziennikarskiej roboty, wrócę do pisania o książkach, bo książki wróciły u nas do łask - u mnie i u dzieci też. Dojdzie też pewnie do skutku newsletter - i będzie to newsletter z niespodzianką, jedyny taki w Polsce, ha! 

Niestety (dla bloga) moje życie pozablogowe rozwija się dość energicznie. Raz w tygodniu prowadzę kreatywne warsztaty dla dzieci, w większości dwulatków, a dla równowagi ogarniam przeciwległy koniec edukacji, bo w tym semestrze mam ćwiczenia ze studentami dziennikarstwa. Nie mogę nie dodać, że zauważam pewne podobieństwa. Jakby tego było mało, przygotowuję też kurs fotografii dla mam. Jeśli dodać do tego informację, że mam do dyspozycji jakieś cztery do siedmiu godzin na dobę (a kiedy pracuję siedem godzin, śpię trzy) - nie ma się co dziwić, że wszystko idzie mi powoli. Ech. Ale lepiej powoli niż wcale. Plusem tych wszystkich nowych działań jest to, że mnóstwo się uczę. Mój mózg jest zachwycony. A ja - no cóż, już Wam pisałam, że uzależniłam się od kawy, prawda?

A co u Was? 


6 komentarzy:

  1. Witaj! Widzę, że dużo pracy Cię czeka. Jestem ciekawa co z tego wyjdzie ;) Pozdrawiam i będę zaglądać! M.

    OdpowiedzUsuń
  2. A my tęsknimy :) U nas też piękna jesień, spacerujemy, pracujemy, ale jest jedno ale hehe czas na sen się wydłużył. Synek zaczął w końcu spać dłużej w nocy. Hura!

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas też pięknie ... Więc się zachwycamy. Choć akurat dziś kropi.

    OdpowiedzUsuń
  4. W takim razie życzę powodzenia jednocześnie trzymając kciuki :-))

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas zęby, zęby, zęby. Także słychać płacz (a w innych chwilach dużo śmiechu). ;)

    OdpowiedzUsuń





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...