sobota, 27 września 2014

Pogawędki. Jak mama

Zanotowane przed miesiącem. Jak dobrze jednak czasem robić notatki.


Witulek broi.
Asia się przygląda i brojenie jej się nie podoba. Więc każe bratu przestać.
Brat nie przestaje.
- Synu! Co ja mówię? - mówi moja córka grubym głosem.
Podobno dziewczynki chcą być jak mama. Nie sądziłam, że w każdym aspekcie.

- Joasiu, czy możesz się ubrać? - pytam, chociaż widzę, że się bawi. Trudno, wyjście na spacer jest ważne.
- Jestem małym koteczkiem, nie mogę wszystkiego naraz!
- Ubierz się, bo idziemy na spacer! - nalegam.
- Nie chce mi się!
Czyli: wersal się skończył, mamo.

Joanna kaszle. Nie jest chora, kaszle ot, tak. Podejrzewam, że ma po prostu ochotę na coś słodkiego i kaszle w nadziei, że matka się nabierze i da jej łyżeczkę cukru w płynie.
- Czy chcesz mi przez to coś powiedzieć? - pytam, patrząc na nią podejrzliwie.
- Nic ci nie powiem!
Oj tak. Ja wiem, że ona udaje. Ona wie, że ja wiem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...