środa, 20 sierpnia 2014

Koniec lenistwa!

Ostatni tydzień lenistwa dał mi się we znaki. Ileż można się lenić, jeść prawdziwki na śniadanie, a kurki na kolację? Otóż niezbyt długo, najwyraźniej, i nie ma to nic wspólnego z kondycją moich organów wewnętrznych. Więc wracam. Tym razem już na dobre. 


Wracam z dużą ilością projektów. I będę się cieszyć, jeśli chociaż trzy uda mi się uskutecznić i upublicznić.

Wracam w nastroju porządkowym. Sprzątam i wyrzucam. Wyrzucam śmieci, to mi pomaga*. Na blogu też będą porządki (tak, tak, znikną wreszcie te niebieskie, drogie M. i K.).  Co prawda przez połowę wakacji odgrażałam się, że nastąpią zmiany wizualne, ale kiedy popatrzyłam sobie na te wszystkie rifresze innych blogów, co to niby przenoszą owe blogi do kategorii wyżej, taką estetyczną windą, to mi się odechciało. Więc będzie oldskul, będzie, jak jest, tylko lepiej, będzie łaskotnik i tygrysie łapy. Nowe logo będzie, jak ojciec dzieciom nie zdzierży moich projektanckich prób i coś fachowo machnie, a że z niego oaza cierpliwości (nie kpię, żeby było jasne), będzie to raczej nieprędko. Nastąpią za to porządki innego typu, nie malowanie i wyrzucanie, ale układanie i organizowanie przestrzeni. O.

No proszę, i cały akapit o zmianach, a ja tak nie lubię mówić o tym, co w planach, bo jak tylko powiem, nie wychodzi. Być może dlatego, że planowanie i mówienie daje już pewną satysfakcję i nie ma motywacji do działania, tak przynajmniej mówią niektóre książki o psychologii. Czy dobre - nie wiem.

O, za dwadzieścia pierwsza. 
Ciekawe, co o tym mówią książki o psychologii.

A skoro już o książkach, przeczytałam na wakacjach kilka całkiem ciekawych i inspirujących książek. O nich też będzie. Do tej pory się zastanawiam, jak to się stało, że zabrałam nad morze między innymi "10 błędów rodziców" zamiast Terry'ego Pratchetta. Ale skoro już tak się (nieszczęśliwie) złożyło, trzeba wykorzystać sytuację jak najlepiej, prawda?

Oho, Witulek zaczyna coś komunikować werbalnie przez sen. To jeszcze tylko wyjaśnię, że zdjęcie u góry nie znalazło się tam przypadkowo. To zapowiedź jednego z projektów, a co mi tam. Kiedy się pojawi - zobaczymy.

A póki co - dobranoc.

Gdyby komuś było mało, zapraszam do archiwum. na przykład rok temu, a to ci niespodzianka, pisałam o bałaganie. A dwa lata temu - o morzu, o czymżeby innym. No to miłego. 


*Tak, to cytat. Z Luxtorpedy.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...