piątek, 29 sierpnia 2014

#ALSIceBucketChallenge. Robisz to źle.


#ALSIceBucketChallenge.Ten hasztag (jak to ładnie wygląda fonetycznie zapisane) krąży całe lato tu i tam. Znani, sławni, inni celebryci, blogerzy i fejsbukowicze wylewają sobie na głowę wiadro wody i nominują do tego kolejnych. I robią to źle. 

Tak źle, że od razu - zamiast rozgłosu i społecznej świadomości, zyskali antagonistów. Antagoniści wrzucają w sieć obrazki z afrykańskimi dziećmi i wołają wielkim głosem o to, żeby nie marnować wody, skoro dzieci umierają z pragnienia. Sami idą za ciosem i nie wylewają wody, tylko wpłacają pieniądze na budowę studni w Afryce.

Tyle, że tu nie chodzi o wodę. Tylko o lód. Wiadro lodu. A nawet o coś jeszcze innego.
Chodzi też o ALS. I o to, że kto się nie obleje, wpłaca kasę fundacji wpierającej chorych na stwardnienie. 

Bo ALS to po polsku stwardnienie zanikowe boczne. Choroba, która - w bardzo dużym skrócie (więcej u cioci Wiki) - objawia się na początku zanikiem mięśni, a kończy się zazwyczaj paraliżem mięśni oddechowych. Podobny efekt, na chwileczkę, można uzyskać, kiedy się wejdzie pod lodowy prysznic. Zabiera oddech. Jak bardzo? Nie wiem. Nie próbowałam. Wystarcza mi czternaście stopni, żeby dyszeć jak zziajany pies. Czternaście, nie zero.

W założeniu - proste. ALS. Duszenie się. Wiadro lodu - żeby doświadczyć, jak to jest. Materialna pomoc dla chorych.

I tak mi się wydaje, że bezmyślne, publiczne wylewanie sobie wody na głowę tylko po to, żeby sprostać wyzwaniu, jest w tym kontekście nieco żenujące. A nawoływanie do pomocy dzieciom, które nie mają wody, ZAMIAST chorym na ALS - mimo wszystko jest nie na miejscu. 


Teraz matka oddaje głos do studia i wraca do kuchni posiedzieć jeszcze chwilę nad owocami czarnego bzu. Które mają antywirusową moc. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...