sobota, 31 maja 2014

Pogawędki. Kontrowersyjne rozmowy o siusiakach


Siusiaki są interesujące.

- Siad, Witu! Siad!
- Nie mów tak do Witulka, przecież nie jest psem - upominam.
- Jest psem!
- A coś nie wygląda.
- Wygląda, jakby miał ogon!
Wspominałam już, że Witu biega właśnie bez pieluchy?
Zdaje się, że rośnie mi gender-odporne dziecko.

- Ja mam takiego siusiaka schowanego, bo jestem dziewczynką, a Witu ma takiego dyndającego, bo jest chłopcem! - myśli  logicznie Joasia.
- Zgadza się.
- I Witu ma siusiaka w paski.
Hm. Może i w przedszkolu chcą wprowadzić seksedukację, ale ja na razie nie zamierzam wyjaśniać Joannie tajników męskiego przyrodzenia. Niech będzie, że w paski.

- A mój siusiak tak się nie chowa - martwi się innym razem. 
- Nie - przyznaję.
- Bo ja jestem dziewczynką - pociesza się zaraz. - I umiem sikać do ubikacji! 
Właśnie.

Witu za to o siusiaku nie mówi, tylko go używa, lejąc na podłogę i ignorując nocnik (dlaczego, możecie przeczytać tutaj)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...