niedziela, 13 kwietnia 2014

Matka na niedzielę. Cierpliwość

Chcemy, żeby nasze dzieci były godne podziwu od samego początku. Już chodzi, już mówi, już maluje, już jeździ na rowerze. Im wcześniej, tym lepiej, tym większy powód do dumy. Spodziewamy się po dzieciach.
Próbujemy przewidzieć im przyszłość: maluje z rozmachem - będzie artystą. Rozkręca samochody - będzie mechanikiem. Chętnie słuchamy rozwojowych "zapowiedzi", oglądamy wyniki testów, szukamy w małym stworzonku talentów, żeby nie zmarnować, tylko rozwijać. Od kołyski, żeby nie marnować czasu. I czekamy na efekty. Najlepiej już, zaraz.

Maryja czekała na pierwszy cud Jezusa trzydzieści lat*. 
Trzydzieści. 
Anioł do niej przyszedł, poczęła z Ducha Świętego w sposób, jakiego nikt nie rozumie, urodziła dziecko, z zaraz potem zgraja pasterzy przybiegła złożyć hołd, zajrzeli mędrcy. Jeszcze to proroctwo przy poczęciu:
"Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca." [Łk 1, 32-33]
A tu co? A tu najpierw emigracja do Egiptu, potem powrót i spokojne życie w Nazarecie, wiosce, w której mieszkało sto pięćdziesiąt osób. Jezus uczy się ciesielki przy boku Józefa. Józef prawdopodobnie tego pierwszego cudu nie dożył, skoro nie jest wspomniany na weselu w Kanie ani później. 

Trzydzieści lat. 
A my się niecierpliwimy, kiedy dziecko nie jest wybitne w wieku trzech. Przecież ma być najlepsze i zadziwić świat.


*Co prawda są apokryfy, w których czytamy o wcześniejszych cudach, ale trzymajmy się Ewangelii - skoro trzydziestoletni Jezus w Kanie mówi "Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?" - można tak z powodzeniem przypuszczać.


5 komentarzy:

  1. masz bardzo bystre obserwacje, a w niedziele chyba szczegolnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. to prawda wszystko chcemy zbyt szybo juz natychmiast jedno dziecko szybciej zaczęło mówić a drugie " w tym wieku" jeszcze nic prawie i sie martwimy czy aby wszystko oki a to są dzieci i powinniśmy im dać swobodę w wyborze w chwilach na radość na zabawę... Dziękuję za przypomnienie że dzieci w swoim tempie poznają świat... czasami też mi cierpliwości... bo tyle się mówi żeby nie zmarnować talentu... ech..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - właśnie ciągle się słyszy, żeby nie zaniedbać, nie zmarnować, posłać tu czy tam, rozwijać i ćwiczyć - a małe dziecko potrzebuje luzu, wolności i swojego tempa.
      Dokładnie tak, jak napisałaś: swoboda w wyborze w chwilach na radość i na zabawę:)

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...