sobota, 29 marca 2014

Pogawędki. Enigma i kot


Joasia ostatnio zaczęła posługiwać się różnymi enigmatycznymi stwierdzeniami.

- Chcę sypać heubatkę! - oznajmia przy śniadaniu.
- Ale hebatki się nie sypie - wyjaśniam (nie używamy granulowanej - ani liściastej ostatnio też).
- Chcę być małą yybką, która lubi sypać - modyfikuje prośbę J.
- A co sypie rybka? - pytam, zaintrygowana.
- Na przykład... heubatkę! Albo wodę - wyjaśnia Joaśka z szelmowskim uśmiechem.
- A jak się sypie wodę? - dopytuję z nadzieją na wyjaśnienie zagadki.
- Jak się sypie, to się sypie!


***

- W wózku jest patyk - przypomina sobie przy obiedzie Joasia.
- I co on tam robi? - podejmuję rozmowę. - Może śpi?
- Nie, nie śpi, bo nie ma oczek.
- Do spania trzeba mieć oczka? - upewniam się. W sumie to logiczne - żeby spać, trzeba zamknąć oczy.
- Tak. Jak się ma oczka, to się śpi, a jak się nie ma, to się nie śpi!
Biedny patyk. Musi być okropnie niewyspany.


*** 

- Chciałabym mieć kota - łasi się kociątko-Joasiątko.
- Kota?
- Taaaaak, takiego małego koteczka, o, tu, zmieściłby mi się na [r]ączkach, wiesz?
- A co się robi, jak się ma kota?
- Jak się ma, to się ma! - no tak, mogłam się domyślać.
Ale potem, dopytana przez matkę, zdradza:
- Tak bym go nosiła, i przytulała, i zabieała na spacer. I byłoby milutko!
No tak. Jak też chciałam mieć kota, około czwartego roku życia. Wcześniej chyba koty po prostu były koło domu i nie trzeba było ich mieć.


***

Skoro już o zachciankach, ostatnio na prowadzenie wysunęła się IKEA.
- Chciałabym pojechać do Ikei i znaleźć jakieś fajne zabawki dla dzieci - wzdycha Joasia.
- jakie zabawki? - pytam, bo a nuż się uda.
- Takie schodki do samego sufitu, i bym sobie po nich wchodziła. I Witu też - dodaje szybko. 
Wiadomo, jak Witu też, szanse na schodki rosną.

Drżyj, Szwedzie, i rób schodki.


3 komentarze:

  1. Jakby to byly schody krecone wokol strazackiego slupa do zjezdzania, mmm...
    A na dole gruba poducha...
    Ze cztery godziny spokoju jak nic, a potem zdrowa drzemka.
    Sprawdz, moze Szwed juz zrobil !

    OdpowiedzUsuń
  2. To Ty nie sypiesz heubatki? :P P. S. Myślałam i myślałam, a może chodzi o sypanie pokarmu rybkom do akwarium? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie akwarium nie - ale mamy książeczkę, w której rybki puszczają bąbelki. I wygląda, jakby sypały kuleczkami z pyszczka. Muszę dopytać:)

      Usuń





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...