niedziela, 23 marca 2014

Matka na niedzielę. Jak Mojżesz

Pierwsze czytanie z dzisiaj. Mojżesz i Izraelici na pustyni, bez wody. [Wj 17,1-7]

Lud chce pić. Ale Mojżesz nie ma wody. Mówi, żeby lud nie zawracał Bogu głowy i nie wystawiał Go na próbę. Lud jest w coraz gorszym nastroju. Żąda wody. Mojżesz boi się nawet o swoje życie.
I wtedy zwraca się do Pana.
- Co mam uczynić z tym ludem? Niewiele brakuje, a ukamieniują mnie!
A Pan każe mu wbić laskę w skałę i daje wodę.
Causa finita.

Ja też bywam Mojżeszem. Zanim zwrócił się do Pana.
Dzieci chcą mojej cierpliwości, a ja jej nie mam, ale nie zawracam Bogu głowy.
Dzieci chcą mojej siły, a ja jej nie mam, i nie zawracam Bogu głowy.
Dzieci chcą mojej radości, spokoju i energii, a ja nie mam - i nie zawracam Bogu głowy. 

A kiedy sytuacja robi się krytyczna, wołam wtedy do Pana i mówię:
- Co mam uczynić z tymi dziećmi?Jeszcze chwila, a zwariuję z nimi!
I dostaję. Cierpliwość. Moc. Pokój. Radość.

Dopiero wtedy, kiedy JA nie mogę. Nie dlatego, że lud chce wody, że dzieci chcą radości. Dlatego, że ukamieniują, że nie wytrzymam, że mnie jest źle. 
A Pan Bóg daje - mnie i im. 
Najlepszy Ojciec. 



2 komentarze:

  1. Matko Święta. Masz po drodze jeszcze Anioła Stróża i Świętych na każdy dzień. Adresatów modlitwy o cierpliwość wobec własnych dzieci, które nie są do końca tylko twoje jest wielu. Chociaż sama pewnie jesteś aniołem. Pozdrawiam. Z tego co wiem, modlitwa o cierpliwość jest nadzwyczaj popularna wśród rodziców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do anioła mi daleko, może to i dobrze, biorąc pod uwagę, że każdy anioł w Piśmie Św. zaczyna od kwestii "Nie bój sie". Z drugiej strony może TO działałoby na moje dzieci dyscyplinująco, hm.

      A tych po drodze czasami trzeba pominąć i udać się bezpośrednio do Szefa. Skutek natychmiastowy:)

      Pozdrawiam:)

      Usuń





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...