czwartek, 6 marca 2014

Liebster Award z małym poślizgiem

Szukając zupełnie czego innego, odkryłam, że dostałam od Leny, mamy Soni, nominację do Liebster Award. Kiedy? Hm, w zeszłym kwietniu. Najwyższy czas coś z tym zrobić.

Ale nie - nie wybiorę teraz jedenastu blogów i nie zadam ich autorom jedenastu pytań. Uważam rzecz za sympatyczną, ale fakt, że nominowana zostałam niemal rok temu i znalazłam tę informację przez przypadek (czytaj: statystyki nie zanotowały wejścia ze strony Leny, bo inaczej przecież zjawiłabym się z rewizytą i znalazła wcześniej), dobrze oddaje siłę napędową tej promującej mało znane blogi nagrody.

Co do samej Liebster Award - słownik podaje, że Liebster to: kochany, kochaniutki, miły, drogi i mile widziany. Z niemieckiego, całe szczęście, że nie jestem w kuchni, a dzieci śpią. 

Zatem jako autorka kochaniutkiego bloga odpowiem teraz na jedenaście pytań. I mimo tego, co myślę o samej idei, jest mi bardzo miło, że Lena, mama Soni uznała mojego bloga za godnego puszczenia w świat blogosfery. Dziękuję!

1. Pierwsze skojarzenie z macierzyństwem to...?
Radość i wzruszenie.

2. Kim chciałaś zostać, jak byłaś mała?
Pisarzem. Nie było jeszcze blogów, wiecie.
3. Jaka była Twoja ulubiona zabawka w dzieciństwie?
Lego, oczywiście.
4. O czym najczęściej zapominasz?
O powieszeniu prania i odpisaniu na sms.

5. Czego unikasz?
Kłamstwa.
6. Dlaczego założyłaś bloga?
Bo bez pisania się duszę.
7. Co najbardziej lubisz robić?
Gdyby to pytanie padło, zanim zostałam mamą, pewnie napisałabym co innego, ale teraz odpowiedź jest jedna: spać.

8. Czego przede wszystkim chcesz nauczyć swoją pociechę? 
Odpowiedzialności, samodzielności, optymizmu.
9. Przygotowujesz coś własnoręcznie, np. kartki na różne okazje?
Czasami.

10. Jak wykorzystujesz tzw. chwile dla siebie?
A co to jest? Ach, kiedy nikt nic ode mnie nie chce? Śpię. Albo piszę. Albo czytam. 
11. Twoja największa zaleta to…?
Nieuleczalny optymizm.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...