poniedziałek, 24 marca 2014

Deszcz, morze i kałuże

Kiedy Joaśka odkryła, że może sama myć rączki nie tylko w kałuży, ale także w umywalce, rozrywka ta weszła na stałe do repertuaru zabaw domowych.
- Mam brudne [r]ączki! Trzeba umyć! - oznajmia Joasia i biegnie do łazienki.
Jeśli myślicie, że po kwadransie rączki są czyste, jesteście w błędzie. Albowiem rączki myje się wodą. A woda - o, to pierwszy cud świata. Przynajmniej w dziecięcym rankingu.

Kałuże. Woda w kranie. Wanna. Morze. Staw. Butelka z woda do picia. Podlewanie naszych ziół i trawek w lesie. Przelewanie, wrzucanie kamyków, chlupanie, psikanie, plaskanie i chlapanie. Deszcz, mokre po deszczu liście, trawa, kropelki wiszące na płocie. Co takiego jest w wodzie, że dzieci chcą się nią bawić, jak tylko ją zobaczą?

Może to, że woda działa kojąco i rozluźniająco. Rozchlapana, intrygująco się rozlewa, tworzy plamy i kałuże, świat się w niej odbija, nie ma kształtu i koloru, ale może go "zdobyć" na chwilę. Jest fascynująca i estetyczna. I nie trzeba wiele, żeby coś z nią zrobić.

Zatem poczucie sprawczości i estetyczna przyjemność - oj, chyba tak.

Poza tym woda wpływa na kreatywność - albo kreatywność z niej wypływa. Nie tylko ta najprostsza, manualna,  ale także werbalna. Joanna w wannie opowiada długie bajki. Sama z siebie, bez zachęcania, po prostu przelewa sobie, chlupie i opowiada. Wielka woda, czyli morze, też podobno wpływa na rozwój mowy (wspominałam o tym tutaj).

I nie trzeba wcale skomplikowanych zabawek do wanny. Stateczek z psikającymi rybkami i innymi, przez które woda się przelewa, był świetny przez dwa miesiące.Teraz rybki, owszem, stateczek wcale, za to nastąpił powrót do przelewajek. Aktualnie: puste pudełko po próbce kremu do pupy i łyżeczka od mleka zastępczego* oraz dzbanuszki i kubki. 

Woda. Najstarsza zabawka świata.**
Fot. Ojciec dzieciom.


*Nie lubię słowa "modyfikowane".
**Choć dopuszczam możliwość, że wcześniej mogły być używane takie na przykład kości zwierzęce.

4 komentarze:

  1. wow. codzienne wpisy!genialnie. oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja córka uwielbia urządzać pranie - wyciąga z szafy ubranka dla lalek i wędruje do łazienki. Ja na wszelki wypadek przez jakieś 20 minut nie wchodzę tam, bo po co mam się denerwować, że wszystko co stało na podłodze, teraz po niej pływa. Ale zabawa za to jest przednia i dziecka jakby nie było. Tylko później trzeba posprzątać łazienkę, dokończyć pranie lalkowych ubranek, no i przebrać pannę, ale i tak warto dla tej frajdy, którą ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre. U nas pranie zakazane, za to Joaśka myje po sobie miseczki i łyżeczki. I umywalkę oraz wannę myje. Proszę, jaki pożytek z dzieci:)

      Usuń





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...