niedziela, 2 lutego 2014

Matka na niedzielę. Kto jest matką

"Tymczasem nadeszła Jego Matka i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać. Właśnie tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu powiedzieli: «Oto Twoja Matka i bracia na dworze pytają się o Ciebie». Odpowiedział im: «Któż jest moją matką i [którzy] są braćmi?» I spoglądając na siedzących dokoła Niego rzekł: «Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką»."
(Mk 3, 31-35)
Tuż po powołaniu Apostołów. Jezus w domu, tłum taki, że nie jest w stanie nic zjeść. Uzdrawiał i nauczał, więc chcą jeszcze. Inni mówią, że "odszedł od zmysłów".
Jego bliscy, słysząc to, idą, żeby Go powstrzymać.
I co?
I nie wchodzą.
Proszą, żeby przekazano Jezusowi: Twoja Matka jest na zewnątrz.
Na zewnątrz. Z dala od tłumu. Nie próbuje Cię szukać, jak wtedy, kiedy zginąłeś na trzy dni. Czeka, aż sam przyjdziesz. Mówili jej, że odszedłeś od zmysłów, więc chce Cię przed tym ochronić. Zabrać stąd. W końcu jest Twoją Matką. 

A Jej Syn nie wychodzi. Mało tego. Jakby mówił: mam nową rodzinę.

Maryja mogłaby, obrażona, odejść.
Ale ona rozumie. Zna swojego Syna, chociaż nie można Go do końca znać.
Wie, że On jej nie odrzuca. Przecież Maryja pełni wolę Bożą, i to jak. Jezus, pozornie Ją wykluczając, stawia ją w środku Swojego nauczania.
Maryja wie o tym, bo Go zna. Rozumie Go w małych sprawach - i w wielkich. A jeśli czasem nie do końca rozumie, przyjmuje. I szanuje swoje dziecko. Rozważa w sercu i szuka odpowiedzi. Z pokorą.
Też tak chcę.


2 komentarze:





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...