sobota, 7 grudnia 2013

Sposób na przeziębienie


Zima, choć w sumie to jesień, odporność spada, kolejki w aptekach, paskudztwa szaleją.
Dzieciaki rozchorowały się równocześnie ze mną, a że katar trwający dłużej niż tydzień jest wskazaniem do odbycia wizyty u lekarza, pojechaliśmy. Na miejscu okazało się, że podejrzane kaszlnięcia Witulka były przypadkowe, bo on sam jest niemal zdrowy, a Joaśka jeszcze zdrowsza (zabawna jest ta forma). Czyli ich odporność na razie w porządku. Przy okazji potwierdziło się też, że moje domowe leczenie kataru i przeziębienia u dzieci działa. Tadam!

A to domowe leczenie wygląda całkiem prosto.
Witamina C - czyli Juwit plus dzika róża*, aronia, maliny, porzeczki, cytryny, pomarańcze i grejpfruty. 
Wapno - (nie wapno, mamo, kalćjum) paskudny syropek, ale wspomaga.
[edit: czytałam ostatnio, że to nie samo calcium działa antyhistaminowo, tylko inny składnik syropu, ale szczegółów jeszcze nie znam]
Syrop z mniszka. Przeciwzapalny. Domowej roboty. 
Czosnek. Rozgniatam ząbek, zalewam łyżką wody, pozbywam się frakcji stałej, dolewam syropu, soku (lub miodu, czegoś, co nieco złagodzi smak) - i Joasia dzielnie połyka, po czym popija. Szczypie w gardło, ale jak działa! Można też, sposobem babci M., posmarować delikwenta wazeliną, potem posmarować sokiem z czosnku (rozgnieciony, wyciśnięty przez gazę) 
Pulmex Baby. Chociaz podobno właśnie go wycofali, a ja nie sprawdziłam, dlaczego.  
Olejek eukaliptusowy - do kominka (takiego do odparowywania). Ewentualnie Inhalol. Przy czym przy niemowlętach trzeba z olejkami uważać. 
Poza tym bez słodyczy, dużo pić i nie karmić na siłę. 

U nas działa. 

To pisałam ja, matka-zielarka. Niemal zdrowa, tak na marginesie. 

*Dzika róża zbierana i suszona przez dziadka K., występująca w roli herbatki po uprzednim zaparzeniu. Czasami nawet ze świeżym imbirem.


2 komentarze:

  1. Skąd zimą (jesieniozimą) czerpiesz aronię, maliny, porzeczki i grejpfruty? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aronię: z zamrażalnika oraz butelek produkowanych przez pewną firmę (powiem Ci prywatnie:)
      maliny z butelek i słoików babci I. oraz zamrażalnika,
      porzeczki jak wyżej,
      grejpfruty ze sklepów okolicznych.

      Usuń





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...