niedziela, 17 listopada 2013

Matka na niedzielę. Wsparcie

Wszystkim rozwojowym osiągnięciom Joasi towarzyszy wewnętrzne rozedrganie.
Chce i nie chce. Wie i nie wie. Nie spać, ale spać. Jeść, ale nie jeść. Chęć mówienia "nie" silniejsza niż fizjologiczne potrzeby. Wpada z nastroju w nastrój, bo jest coraz bardziej świadoma własnych ograniczeń i stara się je przezwyciężać, ale kiedy nie wychodzi, jest sfrustrowana.  

Zaczyna mi brakować cierpliwości. Zastanawiam się, co powinnam robić, a czego nie. 
Zapominam, że odpowiedź jest bardzo prosta. 

"Nie rozdrażniajcie dzieci, aby nie traciły ducha". (Kol 3, 21)

Nie rozdrażniajcie.
To nie znaczy: ustępujcie we wszystkim, żeby nie płakało. Nie znaczy: naginajcie zasady. Nie znaczy: znajdujcie wymówki dla złych zachowań.
To znaczy: kochajcie, wymagajcie, stawiajcie granice, które pozwalają się odnaleźć. Rozumiejcie bez słów. 

Nie ma nic smutniejszego niż małe dziecko, które traci ducha, bo nie czuje wsparcia swoich rodziców.

                                               Następna matka na niedzielę: Otwarta

4 komentarze:

  1. Trafiłam tutaj, ponieważ przeczytałam Pani obszerny artykuł w TRYBACH. Już wiem, że zostaję na dłużej, dziękuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Bardzo mi miło, będę się starać:)

      Usuń
  2. gdzie ten artykuł? ja też chcę! a z porządkami masz rację, mama mówiła, że jak się nie wyrzuci starego to nie ma miejsca na nowe :) czasem mam ochotę wyrzucić całą zawartość pokoju na środek i podpalić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie podpalaj, bo trzeba potem sprzątać.
      Rozdaj! :))

      Usuń





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...