czwartek, 28 listopada 2013

Czytanki-zachcianki. Ośmiorniczka i inni

Siedzenie w łóżku jakoś mnie nastraja chciejsko, chociaż jest postęp, bo już nie leżę, tylko siedzę. W roli grzejącego kota występuje komputer. A chciejsko chyba dlatego, że przymusowe unieruchomienie działa na umysł jak płachta na byka i tenże umysł od razu sobie tworzy listę tudu oraz przypomina różne masthewy. Czy raczej łontedy. [Łontedy jakoś źle brzmi, prawda?]
Lista jest książkowa. Nieksiążkową też tu kiedyś pokażę, bo znalazłam folder ze zdjęciami rzeczy dla dzieci, których nigdy nie nabyłam, ale książki mają pierwszeństwo.

Po pierwsze - dwie książki Divyi Srinivasan. Pierwsza to "Little's Owl Night",druga - "Octopus Alone". Po drugie - "Dotykanki" (Ech. Wszystko mi się dzisiaj kojarzy.) 


Skoro już w tytule pojawiła się ośmiorniczka, najpierw trochę o niej i jej autorce. Ośmiorniczkę narysowała Divya Srinivasan, mieszkająca w Teksasie ilustratorka. Na koncie ma współpracę na przykład z New Yorkerem czy Wall Street Journalem, a także - między innymi - z Sundance Channel (bo animacje też robi). Zdolna bestia.

Zadebiutowała niejako w 2011 roku, wydając książeczkę dla dzieci - "Little Owl Night". "Octopus alone" to jej druga książeczka, która ukazała się w maju 2013. Divya jest autorką zarówno ilustracji, jak i tekstu. Po angielsku to, co robi, zowie się picture bookiem. Polskiego odpowiednika chyba jeszcze nie stworzyliśmy (a jeśli Wam coś o tym wiadomo, dawajcie znać w komentarzach). "Obrazkowa książeczka" brzmi jak nieudolna próba przerobienia "książeczki z obrazkami". Tak czy siak, w wykonaniu Divyi jest coś, co pociąga i przyciąga.
Sówka (pozdrowienia dla P.) też ma swój urok.

Recenzowanie książek, z których widziało się kilka stron i trailer (który Asia bardzo lubi, koniecznie zobaczcie), kończy się dzikim zachwytem, nie wiadomo, czy należnym, ale czymś trzeba się pocieszać, prawda? Zwłaszcza, że pozostają na razie poza naszym zasięgiem - 12 funtów za sztukę plus przesyłka to nieco za dużo, niestety.


[ - Już jeeeest! Przybył! - woła w tle Joasia, pokazując dumnie cukierek na gardło. - Cukierek jest dla mamusi, bo jest chora!]

 Następne są "Dotykanki".

Dwie książeczki, wypuszczone przez Wydawnictwo Olesiejuk chyba we wrześniu tego roku. Okładki nie oddają uroku całości - te akurat ogladałam (i dotykałam) własnymi rękami. Obrazki są delikatne, miłe i pastelowe, przez chwilę zastanawiałam się, czy nie za bardzo pastelowe, ale przez to są spokojne i nie męczą, w przeciwieństwie do niektórych innych (o nich milczę). W środku mają zróżnicowaną fakturę - owieczkę można pogłaskać i tak dalej, czyli w sumie nic bardzo nowego, ale plastycznie (albo graficznie) zdecydowanie się wyróżniają. Wyróżniają się, niestety, także ceną, bo 24,99 za sztukę. Tutaj miejsce na głęboki wzdech - i idziemy dalej, unosząc w sobie przekonanie, że świetnie by się je czytało na dobranoc.

A skoro już o czytaniu, w sobotę we Wrocławiu odbędzie się dziecięca impreza z gatunku moich ulubionych, czyli czytanie dzieciom (wiem od dobrego znajomego [pozdrowienia], który maczał w tym palce). |Rzecz dziać się będzie w Cocofli, czyli w knajpie na Włodkowica (też macie wrażenie, że we Wrocławiu można nie wychodzić z Włodkowica?). Poza czytaniem (nie byle czego, bo Bajek "Ezopa") będą też warsztaty. Konkrety tutaj. Komu do Wrocławia blisko, polecam. A że samej mi się marzy taka zabawa, w Krakowie też sobie takie zrobimy, a co. I tym optymistycznym akcentem zamknę na razie rozdział książkowy. Lecz bez obaw, prędko do niego wrócę, bo nazbierało nam się dobrych książeczek.

P.S. Na wypadek, gdyby ktoś się zastanawiał, wpis sponsoruje wirus oraz dzielny ojciec dzieciom. I nikt inny. 

3 komentarze:

  1. Zdrowiej, Matkoswoichdzieci! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrowiej, zdrowiej :) Wiosna wszak za pasem! Oj wiem, znam ja to chciejstwo wynikające z nadmiaru komputera. Zgroza! A dobre książeczki dla dzieci wbrew pozorom nie tak łatwo jest znaleźć. Wszystkie kuszą okładkami i pięknymi ilustracjami. Ale z treścią to już bywa różnie. O picturebookingu nie słyszałam. Muszę zgłębić!

    OdpowiedzUsuń





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...