poniedziałek, 29 lipca 2013

Blog ma rok!

Ależ to szybko minęło.
Z satysfakcją stwierdzam, że mam ochotę pisać dalej. I że da się pisać z dwójką dzieci i całą resztą na głowie. I że taka namiastka pracy zawodowej całkiem mi się podoba - w końcu dziewięćdziesiąt trzy konkretne teksty to całkiem niezły wynik.
Teraz parę cyferek, które traktuję jak imieninowy prezent.

12 297 odsłon.

1886 osób, które do mnie zajrzały. Z czego połowa to podobno... powracający czytelnicy. Teraz dopiero poczułam tremę! Poprzeczka jeszcze wyżej, hm.

Trzy minuty bez dziesięciu sekund. Tyle czasu średnio u mnie spędzacie. A nawet lepiej - bo zostajecie na więcej niż dziesięć, a nawet na więcej niż trzydzieści minut (!). Tyle czasu poświęciło mojemu pisaniu prawie czterysta osób! Ach!
I to wszystko w ciągu siedmiu miesięcy, bo pierwsze pięć to było blogowe życie płodowe.

Łudziłam się, że uda mi się na dzisiaj przygotować urodzinowe niespodzianki, ale plany, jak zwykle, wzięły w łeb, kreatywność przegrała z sennością, a przygotowania - z koniecznością reagowania na niespodzianki z życia wzięte. Biję się w piersi, choć niezbyt mocno w trosce o laktację, i obiecuję, że urodziny przełożone nie uciekną. I że będzie całkiem fajnie. Ale to chyba dopiero we wrześniu, po powrocie znad morza.

Zastanawiałam się też ostatnio, czy założyć Młodej Matce profil na fejs-zbuku. Rozsądek doradził, żeby od fejs-zbuka trzymać się z dala, gdyż i tak jest już największym czasopożeraczem (ach, to fejsbukowe zastępcze życie towarzyskie!). A dbanie o jeszcze jeden profil - o, nie, nie. Więc Młodej Matki na fb nie będzie.

I jeszcze o jednej, cudnej i motywującej rzeczy. Piszecie do mnie, że jest dobrze. Że czyta się jak dobrą powieść w odcinkach. Że moje różnorakie obserwacje się przydają. Że zaczynacie dzień od kawy i mojego bloga! Bardzo, bardzo Wam za takie miłe słowa dziękuję. Bo bez czytelników blog nie ma sensu.

P.S. Poprzeczka na kolejny rok nieco wyżej. A co.

7 komentarzy:

  1. Gratuluję Roczku! I czekam na niespodziewanki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Doczekasz się, owszem. :)

      Usuń
  2. Właśnie poczyniona kawa z blogiem młodej matki jako deser. Albo choć namiastka cukru w kawie:) Buzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, o Tobie pisałam, moja droga:) to motywuje, że hej!

      Usuń
  3. Chyba się od tegoż bloga uzależniłam, ale w tym pozytywnym znaczeniu :) czyta się jak książkę, szkoda, że takie krótkie rozdziały. Hmm, ale w zasadzie to więcej za jednym zamachem przeczytać nie dałabym rady (z powodu posiadania dziecka:) także jak dla mnie idealnie.
    A propos fejsbuka, to z pewnością przyniósłby większą popularność, komentarzy, także tych negatywnych... ludzie tam potrafią być naprawdę okrutni. Wybór należy do Ciebie, ja się cieszę, że Cię tu znalazłam.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Właśnie dlatego są krótkie, żeby się dało szybko czytać! No i dla mnie to wyzwanie, bo jestem gadułą z paskudną skłonnością do dygresji.

      I cieszę się, że lubisz:)
      Pozdrawiam!

      Usuń





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...