niedziela, 16 czerwca 2013

Wiadomości w skrócie

Tadam! 
Witul ma pół roku! Od ośmiu godzin.
Skończył się też chyba kolejny skok rozwojowy (zaraz, czy ja już pisałam o skokach rozwojowych?).
I skończyło się marudzenie, a wróciło moje pogodne i cudne dziecko. Prawie siedzące dziecko. Pełzające okrężnie, lecz nie do tyłu. Żądne marchewki i zabawek Joanny.


Joanna za to zrobiła się w nocy w kropki, co spowodowało kolejną wizytę u stuletniej pani doktor (że też tylko ona ma dyżury w niedziele!), która oznajmiła tonem grobowym, że przyczynę kropek Joanna trzyma w ręce (dmuchawiec), a poza tym to uczulenie, a nie choroba śmiertelna, natomiast przyczyną mogą być: trawy, akacje, bez czarny, od którego zapachu pani doktor robi się niedobrze, truskawki, wiec Calcium koniecznie bananowe, trawy, mlecze, siano, jaśmin, proszek do prania, nowe ubranka, inne pampersy.
Kiedy zaprotestowałam, bo pampersów niet, ubranka stare, a płyn do prania wciąż ten sam, spojrzała na mnie znad lupy:
- To po co pani szuka dziury tam, gdzie jej nie ma?
Widocznie jednak ma takie poczucie humoru. No i jaki ładny neofrazeologizm.

Zapalenie płuc, które w zeszły (albo może zaprzeszły?) czwartek zdiagnozowała nasza pani doktor, która w związku z tym zasugerowała zastrzyki, poszło sobie po czterech dawkach antybiotyku doustnego. Po pięciu dniach wyszłam z Joaśką na spacer, bo balkon przestał wystarczać, a po siedmiu dowiedziałam się, że mogę za parę dni z nią wyjść na spacer. Hm.

Wietrzenie szafy wciąż w toku. Minimalizm mi się włączył i mam serdecznie dość tych wszystkich nienoszonych ubranek moich i dzieci. Ojciec dzieciom w swoich zrobił porządek jakiś czas temu i wygląda na szczęśliwszego człowieka. 

Joanna weszła w etap kota. Gadającego kota. Który na hasło "nie ruszaj' ze słodkim uśmiechem odpowiada "jusiam" - i jusia. Przepraszam, rusza.

Witul gada. Głównie babababa-ma-ba-bum-da-ma-baba.
Jest dobrze.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...