poniedziałek, 17 czerwca 2013

Tydzień Cierpliwości

W czwartek skończyła mi się cierpliwość.
Przy dzieciach, wiadomo, cierpliwość bardziej potrzebna niż pieluchy. A tu do osiedlowych sklepów nie sprowadzają, na Allegro też na razie nie ma. Postanowiłam więc zrobić sobie cierpliwość domową metodą.

Sposobów znalazłam siedem.

Pierwszy sposób: na deszcz. Deszcz pada, wiadomo. I nic się z tym nie da zrobić. Krzyczenie na deszcz, żeby przestał, nie sprawi, że przestanie. Trzeba wziąć parasol albo się nastawić na to, że się zmoknie. Dzieci marudzą. Marudzenie jest jak deszcz. Cierpliwość jest jak parasol.

Drugi sposób: na poczucie humoru. Dzieci mają poczucie humoru. Przynajmniej moje. Kiedy się je rozśmieszy, marudzą mniej. Ja też marudzę mniej.

Trzeci sposób: na opary absurdu. Opary absurdu unoszą się i znieczulają. W sposób bezpieczny dla otoczenia i nie narażający dzieci, w przeciwieństwie do innych środków znieczulających. Znieczulenie prowadzi do sposobu drugiego.

Czwarty sposób: na wyobraźnię. Czy też raczej: na wyolbrzymianie. Należy sobie wyobrazić, co jeszcze straszniejszego mogłoby się zdarzyć. Pożądane są w narracji smoki, dzikie lwy, straszne nosorożce. Marudzące dziecko jest o wiele milsze niż straszny nosorożec. A straszny nosorożec bywa bardzo zabawny.

Piąty sposób: na tygrysa. Czyli ekspresja niezwerbalizowana.
Zrób tygrysa. Albo sap jak bawół. Albo wyj jak wilk.
Tylko uprzedź dzieci.

Szósty sposób: na rozum. Weź, kobieto, na rozum. Dziecko marudzi, bo znudziły mu się zabawki, głodne jest, zmęczone, chce się przytulać. Przytul. Nakarm. Uspokój się, to ono też się uspokoi (chyba, że jest dwulatkiem z Wielkim Wrzaskiem).

Sposób siódmy: na gazetę. Na przykład tygodnik zajmujący się bieżącą polityką. A jeszcze lepiej - jakiś tabloid albo lekturę dentystyczną (czytaj: z życia celebrytów). Po lekturze z rozkoszą wraca się do spokojnego, dziecięcego, logicznego i rozumnego marudzenia.

Witamy w Tygodniu Cierpliwości.


P.S. Uwaga: sposób na słoik (z tłuczeniem) nie działa. Cierpliwości ubywa wprost proporcjonalnie do uświadamiania sobie, że to kolejna rzecz do sprzątnięcia, i to natychmiast.

1 komentarz:

  1. chyba skorzystam tylko na razie nie potrzebuje bo dzieci grzeczne :)

    OdpowiedzUsuń





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...