piątek, 21 czerwca 2013

Torbisko

Atrybutem kobiety jest podobno torebka.
Atrybutem matki jest torba. Co tam torba, torbisko. Wielkie i pojemne, na szczęście wieszane na wózku.
Inaczej kręgosłup szybko odmówiłby współpracy.
A w tej torbie - torbisku znaczy - ho, ho!

Pieniądze (nie portmonetka, bo zgubiłam ją gdzieś w domu).
Klucze. 
Telefon. 
Chusteczki zwykłe. 
Chusteczki nawilżane. 
Pielucha na zapas. 
Wkład. 
Zapasowe spodenki i body dla Witula. 
Bluza dla Witula, jakby się ochłodziło. 
Zapasowe spodnie, majtki, skarpetki i buciki dla Asi. 
Sweterek. 
Chustki na szyje - trzy szyje. 
Sweterek dla matki też.

Pielucha flanelowa. 
Cienki kocyk. 
Gruby kocyk.
Pudełko z jedzeniem: ciasteczka, paluszki, banan, jabłko. 
Lizak, dobrze ukryty. 
Woda Joasi. 
Woda mamusi. 
Woda do mycia stóp, które lubią ostatnio chodzić boso. 
Pouch.

Aparat.
Kawałek starej bułki, udający sucharek.
Kilka koralików luzem.
Gumka do włosów.
Kilka grzechotek.
Gryzak.
Gazeta.
Kilka starych paragonów.
Małe czerwone skarpetki.

No dobra, woda jeździ w wózku na dole. Ale nie zawsze.

Wychodzenie na spacer jest o wiele łatwiejsze (a zwłaszcza szybsze), kiedy się torbisko pakuje w poniedziałek i rozpakowuje w piątek. Albo wcale.
O tym, co się mieści w mojej biednej torebce, kiedy jedziemy gdzieś dalej niż na spacer, opowiem innym razem.

2 komentarze:

  1. Haha, skąd ja to znam:) i nie miej tu babo wyrobionych bicepsów ;)

    A u mnie konkurs w którym do wygrania klocki:)
    http://hipijo.blogspot.com/2013/06/konkurs-z-hipijo-i-swiatpolipl.html#more

    OdpowiedzUsuń
  2. No tak spacer z dzieckiem to wyprawa na codzień opiekuję się maluchami jest to moja pasja i praca. Zapraszam do mnie jest tutaj trochę o mojej pracy z dziećmi trochę o kuchni i o prawdziwym życiu :)

    OdpowiedzUsuń





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...