sobota, 2 marca 2013

Kolejne wieści z frontu

Z frontu pieluch jednorazowych, oczywiście (pamiętacie jeszcze pierwszy raport?).

Miesiąc temu głównym problemem była grubość dwóch wkładów. Za radą babci M. poradziłam sobie z tym w sposób prosty, mianowicie drugi wkład składając w dwóch trzecich długości, dzięki czemu pod pleckami była jedna warstwa i Witulek nie wyglądał jak rogalik z pupą i głową naraz podniesionymi wyżej.

Przez ten miesiąc W. urósł i dwa wkłady włożone normalnie nie są już problemem. Za to pojawiło się kilka innych problemów.

Po pierwsze: przeciekanie. Czyli wracamy do kłopotu sprzed miesiąca, ale tym razem z rozwiązaniem  gorzej, bo dwa wkłady już są. Można, oczywiście, włożyć trzy, w tym jeden złożony, i wtedy Witulek ma w okolicach pasa dziwną górkę, z którą mu chyba nie za wygodnie, nie mówiąc już o tym, że trzech wkładów prawie że nie da się do kieszonki wcisnąć. 
Dwa wkłady po czterech godzinach są mokre, podobnie jak ubranko, nogi i plecy Witulka. Co na pewno nie robi mu dobrze. Budzenie co trzy godziny w nocy odpada, kiedy mały powoli zaczyna przesypiać sześć. I dziecko, i matka są dalecy od takich pomysłów. Są podobno specjalne wkłady na noc, ale - składane na trzy. Więc jakoś mi się do nich nie spieszy.
Jakby powiedział Frank Underwood* - pracuję nad rozwiązaniem.

Po drugie: pranie.
Różni ludzie, którzy sprzedają pieluchy, ale chyba w życiu dziecka nie mieli, a na pewno nie trzymali niemowlaka w pieluchach wielorazowych, twierdzą, że kupkę wystarczy "strzepnąć" do ubikacji, a pieluchę wrzucić do prania, bez namaczania, i już. Otóż kupa niemowlęca (tak, to blog o dzieciach, więc będzie o kupie i to dużo) jest żółta, półpłynna i plami. Nie da się jej strzepnąć. Spróbujcie sobie strzepnąć jogurt z  polaru. Właśnie.
Można oczywiście wkładać do pieluchy tzw. bibułkę, która łapie frakcję stałą i da się ją potem jednym ruchem usunąć z pieluchy, ale bibułka się przesuwa i kieszonka i tak się brudzi, no i przykleja się do ciała, co wygląda niemiło, choć Witul nie protestuje. 

Tak czy siak mamy zakupioną pieluchę, którą trzeba wyprać. Najlepiej od razu, choć mikropolar jest faktycznie materiałem przyjaznym rodzicom i nawet dwudniowa kupa (przyznaję się ze wstydem) daje się stosunkowo łatwo sprać. W RĘKACH. W pralce się nie da.

A w rękach też nie wystarczy sama zimna (a o tej porze roku lodowata) woda. Trzeba mieć jakiś spieraczoodplamiacz. Zachęcona opiniami innych matek zakupiłam antybakteryjny odplamiacz w proszku Bio-D**. Taki, wiecie, łyżka stołowa do prania razem z tym, w czym pierzemy normalnie, i wio. Miał w tej pralce odplamiać świetnie, i z kup, i z jedzenia.
Nie u mnie.
Owszem, odplamia świetnie, ale kiedy pierze się w rękach. 
Więc zamiast rozpuszczać sobie po każdej kupie proszek do odplamiania w misce, piorę kieszonki w rękach, w mydełku z Rossmana, tym od doktora na B.**, które jest świetne do wszystkiego oprócz kakao (z mojego doświadczenia wynika, że NIC nie spiera plam z kakao). A potem wrzucam do pralki.

Być może właśnie to mydełko jest powodem, dla którego wkłady przestały wystarczać. W mydle nie wolno ich prać, bo mydło oblepia i mikrofibra traci chłonność. A wkłady też się brudzą na żółto i też się nie dopierają w pralce, więc z rozpędu piorę je mydełkiem razem z kieszonkami. 
Przepłuczemy, zobaczymy.

Po trzecie: odparzanie.
Podobno w mikropolarze pupa się nie odparza, a w PUL skóra oddycha.
Otóż Witulek się odparzył. Na szczęście akurat odebrałam z apteki najlepszą maść na odparzenia (o środkach na odparzenia chyba kiedyś napiszę oddzielnie). Ale i tak mnie to zdenerwowało.

Co jakiś czas mam dzień rozpaczy i zamiast wielorazówki zakładam Witulkowi jednorazówkę, myśląc z satysfakcją, że nie obudzi się z mokrymi plecami, nogami, kocykiem i prześcieradłem.  

No cóż. Front to front. Walka trwa.
Następnym razem będzie optymistyczniej, obiecuję.





*Tak, oglądam "House of cards".
**Nie, to nie lokowanie produktu. Doświadczeniem się dzielę.

1 komentarz:

  1. no to niezbyt dobre te pieluchy... nie ma to jak jednorazówka

    OdpowiedzUsuń





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...