wtorek, 23 października 2012

O wypadaniu i aniołach

Pisałam już, zdaje się, o WAM-owskich książeczkach. Jedna o mszy, druga o aniołkach.

Ta o aniołkach - czyli aniołach stróżach - budzi, ilekroć ją czytamy - moje wątpliwości. W połączeniu z pomysłowością mojego dziecka wydaje się wręcz groźna.
Fabuła jest prosta: aniołki fruną na ziemię, "by się opiekować dziećmi". Mają bose stopy i skrzydełka, co je odróżnia od bezskrzydłych, odzianych kompletnie dzieci. I potem mamy różne casusy. Większość sensowna. Ale dwa...

Pierwszy: dziewczynka, stojąca na stosie książek, wychyla się niebezpiecznie przez okno - pod nieobecność mamy - a aniołek trzyma ją za sukienkę, żeby nie wypadła.
Drugi:  inna dziewczynka ciągnie za obrus, żeby dostać się do ciasteczek na stole - a aniołek łapie dzbanek z wrzątkiem.
Wszystko wierszem opisane, jak trza.

Normalnie edukacja, jak się patrzy.
Najchętniej bym więc owego podręcznika robienia sobie krzywdy nie czytała, ale cóż. "O aniołkach! O aniołkach!". I powiedz tu nie, kobieto.

Od razu muszę dodać, że wierzę w aniołów stróżów, a nawet doświadczam namacalnie ich obecności. Na przykład anioł stróż mojego dziecka jest ode mnie szybszy o jakieś osiem sekund. Kiedy ja zrywam się z krzesła, żeby łapać J., która za sekundę walnie głową w żelazny kaloryfer, ona jakimś cudownym sposobem się z nim nie zderza, chociaż fizyka temu przeczy, oj, przeczy.

Na deser historia, która przydarzyła się pewnemu małemu uczniowi mojej byłej podstawówki. Lato. Gorąco. Pani prosi, żeby otworzyć okno. Mały N. się zrywa, żeby spełnić życzenie pani (tak, chodzi o MAŁE dzieci) - biegnie do okna, które okazuje się... otwarte. I dzieciak wypada z pierwszego piętra na chodnik kilka metrów niżej.

Panika, rozpacz, sprint do okna oraz - schodami - do dziecka.

A chłopiec w stanie nie wskazującym na defenestrację mówi, że ktoś go tuż nad ziemią złapał i delikatnie na niej położył. Co ma mówić, jest w szoku, Tyle, że brak urazów potwierdza lekarz.

Co nie znaczy, że aniołów stróżów należy testować. A dzieciom podpowiadać, jak.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz





Poczytaj jeszcze!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...